05 lipca 2019

Podróż poślubna w sierpniu. Dokąd warto pojechać, a jakich krajów unikać


podróż poślubna w sierpniu - zdjęcie 1

Istnieje co najmniej kilka powodów, dla których sierpień to miesiąc tak często wybierany na organizację ślubów i wesel. Nie dość, że ma literę R w nazwie, to jeszcze można liczyć na ładną pogodę. I to raczej bez charakterystycznych dla lipca burz i duchoty. Gdy natomiast w grę wchodzi podróż poślubna w sierpniu, sprawy niestety potrafią nieco się skomplikować…

Niejedna para marzy, by wyruszyć w jakimś egzotycznym kierunku, aby cieszyć się swoją obecnością np. na rajskiej plaży. Ale trzeba się mieć na baczności, bo sierpień to w wielu popularnych destynacjach miesiąc pory deszczowej. O ile panujące wówczas temperatury w zakresie 24-32 st. C mogą same w sobie być całkiem przyjemne, o tyle wysoka wilgotność czyni je trudniejszymi do zniesienia. No i nie wolno zapominać o silnych, gwałtownych ulewach, od których nazwano ów sezon, a które mogą zepsuć nam wyjazd.

Podróż poślubna w sierpniu – jakich krajów unikać

Nie chcąc więc ryzykować wejścia na nową drogę życia w strugach deszczu, omijajmy więc w sierpniu kraje takie jak:

  • Birma (Mjanma),
  • Filipiny,
  • Indie – z wyjątkiem północnych, górskich prowincji, gdzie nie jest aż tak gorąco, a przy tym nie dociera monsun (np. Kaszmir, Ladakh),
  • Laos – szczególnie tutaj sierpień to apogeum pory deszczowej,
  • Sri Lanka – z wyjątkiem północnego i wschodniego wybrzeża,
  • Tajlandia,
  • Wyspy Zielonego Przylądka.

Z drugiej strony warto pamiętać, że deszcz w wymienionych rejonach świata nie zawsze przybiera postać trwającej wiele dni nieprzerwanie ulewy. Może być bardzo delikatny, jak również zacinać jedynie przez 2-3 godziny, podczas gdy reszta doby jest pogodna. Trudno to jednak przewidzieć. Jeśli zdecydujemy się mimo wszystko zaryzykować – możemy też liczyć na istotnie niższe ceny pozasezonowe. Ale nawet to nie powinno nas skusić, by podróż poślubna w sierpniu odbyła się do Wietnamu czy na Karaiby (Kuba, Jamajka, także Floryda). Oprócz deszczu bowiem spodziewać się tam można wtedy też niebezpiecznych tajfunów i huraganów.

podróż poślubna w sierpniu - zdjęcie 2

Egzotyczna (i udana!) podróż poślubna w sierpniu

Jeśli bardzo zależy nam na wyprawie w egzotyczne rejony, wybierzmy raczej Indonezję, Dominikanę, Zanzibar, Hawaje albo wyspy Polinezji Francuskiej. Sierpień to też najlepsze warunki do surfowania na Malediwach, Seszelach czy Mauritiusie, jak również doskonała pora na safari w Botswanie, Tanzanii, albo Namibii. Warto wtedy odwiedzić także inne afrykańskie kraje: Kenię, Rwandę, Ugandę czy RPA. A gdy marzy nam się naprawdę oryginalna podróż poślubna w sierpniu, możemy natomiast wybrać się… na narty, np. na Alaskę, do Australii lub Nowej Zelandii.

Zobacz także: Podróż poślubna na własną rękę

Jeśli nad czysty relaks przedkładamy z kolei zwiedzanie i poznawanie innych kultur, w sierpniu na dobrą pogodę możemy liczyć np. w Chinach (Pekinie czy Szanghaju), a także w Japonii. W tym ostatnim kraju pora deszczowa właśnie się wtedy kończy. Wciąż utrzymujące się ciepło i wilgoć wynagrodzi nam możliwość oglądania tradycyjnych japońskich tańców podczas festiwalu O-Bon. Jeśli podróż poślubna w sierpniu ma być ucieczką od upałów, rozważmy natomiast Brazylię, Peru lub chociażby Islandię.

Nie potraficie zdecydować, którą zagraniczną destynację obrać? Specjalnie dla Czytelników Wedding.pl polecane przez nas kierunki na sierpień znajdziecie i zaplanujecie tutaj: wakacje.pl/zagraniczna-podroz-poslubna-w-sierpniu

podróż poślubna w sierpniu - zdjęcie 3

Bliżej i naprawdę blisko

Nie można też oczywiście zapomnieć o Starym Kontynencie. Europejski sierpień jest tak słoneczny i ciepły, że wcale nie trzeba udawać się w tropiki. Minusy przypadającego na ten miesiąc szczytu sezonu urlopowego to niestety tłumy turystów i nieco wyższe ceny – wciąż jednak bardziej przystępne niż w przypadku większości wycieczek na drugi koniec świata.

Warto je zresztą zostawić sobie raczej na chłodną i mniej przyjemną porę roku. W udaną podróż poślubną w sierpniu można zaś wybrać się również bez przekraczania granic. To świetna okazja, by zwiedzić dotychczas niepoznane jeszcze polskie miasta albo odkryć – być może na nowo – uroki rodzimych gór, lasów czy jezior. Rewelacyjnym pomysłem może także okazać się wynajęcie zaszytego gdzieś w głuszy domku, w którym odetniemy się na chwilę od pędu codzienności i zgiełku cywilizacji. I w spokoju nacieszymy obecnością tej najważniejszej w naszym życiu osoby.

podróż poślubna w sierpniu - zdjęcie 5

Polecamy także: Czego nie zabierać ze sobą w podróż poślubną

Ula Jaworek
Ula Jaworek
Z wykształcenia kulturoznawca, ślubne i weselne zwyczaje badała najpierw teoretycznie. Szybko przerodziło się to jednak w jej pasję, pogłębioną doświadczeniem z branży kulinarnej i modowej. Uwielbia piec ciasta i ciasteczka.