Wedding.pl / Lovestory / Ślub i wesele / Organizacja i planowanie / Branża ślubna w cieniu koronawirusa. Jak radzić sobie z przestojem?
Organizacja i planowanie

Branża ślubna w cieniu koronawirusa. Jak radzić sobie z przestojem?

19 marca 2020 —
Koronawirus biznes

Jeszcze dwa miesiące temu temat nowego koronawirusa SARS-Cov-2 dla większości z nas wydawał się bardzo odległy i nikt nie przypuszczał, że w tak szybkim tempie również nam przyjdzie się z nim zmierzyć. Dzisiaj problem koronawirusa obecny jest także w Polsce i oprócz konsekwencji zdrowotnych, komplikuje również funkcjonowanie życia społecznego i wpływa na kondycję wielu firm. Przed wyzwaniem poradzenia sobie z nim stanęła także cała branża ślubna. Choć nie ma mowy o kryzysie, a do szczytu sezonu ślubnego zostało kilka miesięcy, to jednak w branży widoczny jest chwilowy “przestój”. Gdzie kończy się panika, a gdzie zaczynają racjonalne i odpowiedzialne działania, które każdy powinien wdrożyć? Jak przygotować firmę na trudny początek sezonu ślubnego 2020 i zabezpieczyć się finansowo? Odpowiadamy na te pytania wspólnie z wedding plannerkami, psycholożką, PR managerką, projektantką sukni ślubnych, kreatorką dekoracji ślubnych, wedding managerką sali weselnej.

#WspieramyBranżęŚlubną Wedding.pl

>>> Wesele a koronawirus. Czy i jak przeorganizować ślubne plany?

>>> 12 sposobów na wsparcie firm ślubnych w dobie kryzysu

Dlaczego wszyscy tak bardzo boimy się koronawirusa? 

Aby dobrze zrozumieć sytuację, w której znalazła się aktualnie branża ślubna, należy wyjść od podstaw i przyjrzeć się również psychologicznym mechanizmom, które odpowiadają za podejmowane decyzje i działania. Pandemia koronawirusa ma tendencję do powodowania w społeczeństwie szeregu irracjonalnych zachowań. Mając świadomość ich podłoża i występowania, znacznie łatwiej jest rozgraniczyć panikę i pochopność działania od racjonalnych i odpowiedzialnych decyzji. To z kolei może się przełożyć na lepszą i bardziej dopasowaną do zaistniej sytuacji komunikację, zarówno z Parami Młodymi, jak i współpracownikami czy pracownikami. Wpłynie też na bardziej świadomą ocenę sytuacji/otoczenia i pomoże podejmować prawidłowe decyzje.

– Panika zwykle wynika ze źle skalibrowanych emocji i ograniczonej wiedzy. Wieści o liczbie ofiar wirusa w Chinach budzą nasze obawy, niepokoi nas nie tylko duża łatwość zarażenia, ale także wrogie lub przerażające postawy otaczających nas osób – kompulsywne zakupy i znikanie wszelkich towarów ze sklepów, ograniczenia w podróżowaniu, ryzyko kwarantanny. To wszystko wzmacnia nasz strach i potęguje spiralę także irracjonalnych zachowań. W mediach cały czas słyszymy o tym nowym wirusie, o liczbie osób chorych, o liczbie osób zarażonych, o liczbie osób zmarłych z powodu tego wirusa. Psychologowie nazywają to co się dzieje „tendencyjnością dostępności”, co oznacza, że przypisujemy wagę wydarzeniom, które możemy natychmiast przypomnieć. A o koronawirusie nie sposób teraz zapomnieć. Informacje o nim są dosłownie wszędzie. Jest tematem prawie wszystkich rozmów prywatnych i służbowych w ostatnich dniach. Ciągły szum medialny wokół wybuchu pandemii, nie pomaga w tym. Stawia nas w stanie nadpobudliwości, dzięki czemu wszelkie informacje na ten temat są samonapędzające się. Ludzie zauważają więcej, słyszą więcej, czytają więcej i interpretują to często w groźny sposób – mówi psycholożka Iwona Golonko.

A musimy pamiętać, że emocje upośledzają nasze postrzeganie ryzyka. Ogólnie rzecz biorąc, bardziej obawiamy się raczej nieoczekiwanych, katastrofalnych wydarzeń, takich jak ataki terrorystyczne, katastrofy lotnicze, niż zwykłych, powszechnych i śmiertelnych zdarzeń, takich jak grypa czy wypadki drogowe. W przypadku Covid-19 ocena ryzyka jest szczególnie trudna i drażliwa, ponieważ nasza obiektywna wiedza na temat tej choroby wciąż jest niepełna i z każdym dniem się zmienia i rozwija.

Jak poradzić sobie z paniką w naszym otoczeniu?

Nie istnieje niestety żadna prosta receptura, żadna tabletka ani prosta instrukcja zapobiegająca społecznej panice. W chwilach wybuchu paniki każdy myśli przede wszystkim o sobie. Nasza kora mózgowa przestaje funkcjonować normalnie, pojawia się instynkt przetrwania, nad którym w podobnych momentach trudno zapanowaćmówi psycholożka Iwona Golonko. 

Tłumaczy również, że do wybuchów społecznej paniki dochodzi, kiedy nie rozumiemy rzeczywistości, która nas otacza i przeszacowujemy zagrożenie. Dlatego tak długo, jak będziemy konfrontowani z sytuacjami i informacjami, których nie rozumiemy, będziemy bardziej narażeni na panikę i irracjonalne zachowania społeczne.

Jak podaje psycholożka, nie jesteśmy jednak wobec tych mechanizmów zupełnie bezsilni. Możemy uniknąć paniki lub ją ograniczyć stosując kilka zasad:

  1. Ograniczając ilość niepotwierdzonych informacji, jakie do nas docierają.
  2. Weryfikując źródła, z których czerpiemy informacje.
  3. Wybierając kilka sprawdzonych i wyważonych źródeł informacji, z których będziemy korzystać.

Jak wykorzystać wiedzę o psychologicznych mechanizmach i budować komunikację do Par Młodych?

Usługodawcy z branży ślubnej w prosty sposób mogą przełożyć wskazówki dotyczące unikania paniki na swoją działalność oraz komunikację prowadzoną nie tylko z Parami Młodymi, ale również swoimi współpracownikami. Najważniejszą kwestią jest ograniczanie przekazywania niepotwierdzonych informacji oraz domysłów, które potęgują panikę w otoczeniu. W konsekwencji mogą prowadzić do decyzji podejmowanych pochopnie i pod wpływem emocji . Dlatego też odpowiedzialne informowanie Par Młodych i współpracowników o zakazach czy ograniczeniach nakładanych na branżę powinno następować dopiero w momencie, gdy będą to informacje oficjalne i potwierdzone. To pozwoli ograniczyć budowanie paniki i uniknąć nerwowych ruchów, które wszystkim mogą zaszkodzić.

Branża ślubna w cieniu koronawirusa

Warto zakomunikować klientom/partnerom/użytkownikom, jak wygląda sytuacja u nas, uspokoić ich. Nawet przy najtrudniejszych decyzjach mówić prawdę – mówi Iwona Dziedzic-Gawryś, PR Manager/Rzecznik Prasowy.

Warto tak zaprojektować komunikację, żeby skupiała interesy nasze jako firmy, naszych klientów (użytkowników, partnerów biznesowych, dostawców, itd.). Do każdej z tych grup powinny być skierowane inne, ale spójne działania. Warto je spisać, włączyć w działania różne grupy/departamenty w firmie, które będą odpowiedzialne za zmiany systemowe, produktowe, komunikację, kontakt z klientami, użytkownikami, PR, Social Media, itd. – mówi Iwona Dziedzic-Gawryś, PR Manager/Rzecznik Prasowy. 

Iwona Dziedzic-Gawryś zapytana o to, jaka powinna być komunikacja w sytuacji pandemii odpowiada: – Spójna, uwzględniająca interesy nasze i naszych grup docelowych, prawdziwa i zgodna z wytycznymi odgórnymi (rząd, inne organizacje), dostosowana stylem do sytuacji (jeśli umierają ludzie, to nie ma prawa być śmiesznych memów w komunikacji firmy). Trzeba też uważać na komunikację w Social Media – naszą i naszych pracowników. 

Jak w takim razie powinna wyglądać komunikacja na zewnątrz firmy? Czego Pary Młode powinny dowiedzieć się od usługodawców zaangażowanych w organizację ich uroczystości? Co powiedzieć innym firmom, z którymi podejmuje się współpracę?

Czas – im szybciej coś zrobimy, tym lepiej!

1. Jeśli mamy klientów/dostawców/partnerów – poinformujemy ich, jak wygląda u nas sytuacja, co możemy zrobić dla nich, że myślimy o nich, pracujemy nad czymś (nie ma nic gorszego jeśli to oni do nas piszą/dzwonią pierwsi).

2. Przygotujmy plan, co chcemy (kto) mówić/zrobić – strategię działań.

3. Zadbajmy o to, by nasze kanały miały ważne, prawdziwe, nieinfantylne informacje.

4. Ustalmy harmonogram.

5. Komunikujmy prawdę.

– radzi Iwona Dziedzic-Gawryś, PR Manager/Rzecznik Prasowy.

Czy śluby zaplanowane na najbliższe tygodnie odbędą się?

Od 13 marca br. w Polsce obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego. Nakłada to ograniczenia na organizację zgromadzeń publicznych, marszy, manifestacji czy ceremonii religijnych. Od 14 marca br. przez 14 dni (na ten moment) zamknięte będą również wszystkie lokale gastronomiczne. Możliwe będzie jedynie świadczenie usługi na wynos lub z dostawcą. 

Co nałożone zakazy i ograniczenia oznaczają dla Par Młodych, których termin ślubu wypada jeszcze w marcu? Zgodnie z ustawą, ograniczenie zgromadzeń publicznych nie dotyczy wesel i innych uroczystości rodzinnych, np. pogrzebów. Choć uroczystość może się odbyć, to jednak msze w kościele mogą przebiegać w obecności maksymalnie 50 osób. Ograniczenia dotyczą również działalności Urzędów Stanu Cywilnego, które mogą odmówić udzielania ślubów. Decyzja podejmowana jest z poziomu władz samorządowych danego regionu. Urzędy, które nadal będą udzielały ślubów, mogą jednak zdecydować o ograniczeniu ich do wyjątkowych przypadków lub ograniczyć liczbę uczestników uroczystości (np. do samej Pary Młodej i świadków). To z kolei oznacza, że w części uroczystości nie będą mogli uczestniczyć fotografowie, kamerzyści czy zespoły muzyczne, które stanowią ich oprawę. W końcu – komplikacje dotyczą także restauracji, które ze względów na zakazy będą zamknięte i nie będą miały możliwości organizacji przyjęcia weselnego. Podsumowując – choć na ten moment śluby w Polsce mogą się odbywać, to jednak ilość nałożonych ograniczeń faktycznie uniemożliwia przeprowadzenie większości z nich. 

Uważam, iż marcowe śluby i wesela należy przełożyć, a właściwie to muszą być przełożone – mówi Izabela Ogrodnicka, wedding plannerka z agencji eventowej Okiem Żony i Matki. – Sytuacja rozwija się dynamicznie, więc z kwietniowymi uroczystościami możemy się jeszcze wstrzymać szczególnie, iż finalnych ustaleń z lokalami dokonujemy zawsze na około 2 tygodnie przed weselem. 

W przypadku ślubów, których termin przypada na ostatnie tygodnie marca, komunikacja usługodawców z Parami Młodymi powinna w szczery sposób informować o zakazach, ograniczeniach, ale także możliwościach. 

Czy Pary Młode odwołają kwietniowe i majowe śluby?

Dla wielu Par Młodych kwestia ich ślubu stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Aktualne ograniczenia wynikające ze stanu zagrożenia epidemicznego to jedno. Drugą kwestią jest to, jak długo potrwa sytuacja i jak będzie się rozwijała. Dodatkowo Pary Młode mogą chcieć uniknąć narażania swoich bliskich na zagrożenie lub część gości może mieć problem z przybyciem na ich ślub.

– Sytuacja w której się znalazły pary młode nie daje im pewności czy będzie możliwość zorganizowania ślubu i przyjęcia weselnego szczególnie w kontekście najbliższych tygodni, mam na myśli kwiecień. Obiekty już same proponują zmianę terminu. Ja sama przenoszę 3 uroczystości kwietniowe na jesień 2020 r. – mówi Kamila Romanow,  Wedding Planner, Managing Director w Kamila Romanow Weddings.

Trend, który widzimy to przenoszenie eventów na inny termin, a nie wycofywanie się z nich. Dodatkowo mamy bardzo dużo zapytań o tegoroczne i przyszłoroczne terminy. Widać, że klienci myślą o zaistniałej sytuacji, jako o tymczasowym problemie, który prędzej czy później zostanie albo przez nas zniwelowany albo oswojony i wszystko wróci do normalności. – uspokaja Renata Szostak, Sales & General Management w Ukoo Poland Sp. z o. o., firmie zajmującej się organizacją eventów plenerowych. 

– Jest sporo Par, które nie chcą czekać i przekłada swoje śluby, głównie kwietniowe i majowe z obawy na powyższe powody oraz z braku wiary w poprawę sytuacji. Niektóre szukają terminów w lecie tego roku, inne dla bezpieczeństwa myślą o sezonie w 2021 – mówi Natalia Zielińska, Wedding Decorations Designer z Manufaktury Ślubnej. – Oczywiście są też wątpliwości innych, co do organizacji przyjęć w czerwcu, lipcu czy sierpniu – jednak tutaj jeszcze jest trochę więcej czasu na podjęcie decyzji. 

To bardzo istotne nie tylko dla Młodych Par, ale również dla usługodawców ślubnych – zachować spokój, obserwować sytuację i nie podejmować pochopnych decyzji. Śluby, które nie mogą lub nie powinny się odbyć ze względu na zagrożenie wynikające z pandemii, powinny być przekładane – nie odwoływane. Dzięki temu Pary Młode będą mogły kontynuować ich organizację, a usługodawcy nie stracą zleceń, a jedynie przesuną ich realizację w czasie. 

Jak przestój w branży ślubnej przekuć w zysk? 

Choć niewątpliwie aktualna sytuacja bardzo dotyka Pary Młode, to jednak w trudnej sytuacji znaleźli się również usługodawcy z branży ślubnej. Ich zlecenia na najbliższe tygodnie, a może nawet miesiące również stanęły pod znakiem zapytania. Wielu z nich patrzy w przyszłość z optymizmem, wierzy, że sytuacja niebawem się poprawi i poszukuje tymczasowych rozwiązań, które pozwolą przetrwać najtrudniejszy moment.

– Po pierwsze mamy nadzieję, że okres stagnacji nie będzie dłuższy niż miesiąc i cały rynek, jak najszybciej powróci do normalnego funkcjonowania. Do tego czasu ograniczamy maksymalnie wydatki. Rozważamy także zaciągnięcie kredytu bankowego lub pożyczki od akcjonariuszy firmy, które to pozwolą firmie przetrwać trudne chwile – mówi Renata Szostak, Sales & General Management w Ukoo Poland Sp. z o. o. 

Dodatkowo warto skoncentrować aktualne działania firmy na pozyskiwaniu klientów i zleceń na kolejne sezony ślubne. Nie są one obarczone ryzykiem wywołanym przez wirusa, a pozwolą utrzymać płynność finansową firmy i zapewnią dochód w przyszłych latach. Według danych Wedding.pl, Pary Młode rozpoczynają poszukiwania usługodawców ślubnych już 460 dni przed datą ślubu.75% organizowanych aktualnie ślubów i wesel, to uroczystości, które odbędą się po roku 2020 (czyli w roku 2021, 2022, 2023). Warto więc moment “przestoju” w branży i chwilowo mniejszej ilości pracy wykorzystać na dobre przygotowanie się do kolejnych sezonów ślubnych.

Aktualna sytuacja ogranicza również usługodawcom z branży ślubnej możliwość prezentacji swoich usług Parom Młodym, nawiązywanie nowych kontaktów i zbieranie kolejnych zleceń.

Koronawirus głównie namieszał w kwestii organizacji ślubnych targów międzynarodowych. My prezentujemy się w Londynie, Barcelonie i Nowym Jorku. Monitorujemy codziennie wiadomości, wypatrując decyzji ze strony organizatorów – mówi Agata Wojtkiewicz, projektantka sukni ślubnych. 

Dotyczy to również targów organizowanych w Polsce. Aż 80% z nich zostało już odwołanych. Wiele osób na własną rękę zaczyna również ograniczać spotkania biznesowe, a rozmowy przenoszone są do Internetu. “Przejście” do świata online dotyczy nie tylko usługodawców, ale również Par Młodych – portal Wedding.pl już w ostatnich dniach zauważył 25-procentowy wzrost zainteresowania Par Młodych inspiracjami z bloga ślubnego Lovestory by Wedding.pl. Internet staje się więc w okresie pandemii jedyną szansą na zaprezentowanie swojej oferty Parom Młodym, nawiązanie nowych kontaktów i pozyskanie zleceń. 

jak osiągnąć sukces w branży ślubnej

Pamiętajmy o istnieniu tzw. utraconych zarobków/klientów – w sytuacji stagnacji tracimy po prostu nowych potencjalnych klientów. I tutaj wiem, że ma to wpływ na moją firmę, gdyż współpracuję z firmami, korporacjami i lokalami w Warszawie, a ze względu na aktualną sytuację, nasza współpraca jest zawieszonamówi Izabela Ogrodnicka, wedding plannerka z agencji eventowej Okiem Żony i Matki.

Ważny jest jednak trafny wybór miejsca online, w którym zaprezentuje się swoją ofertę online. Kluczowa jest kwestia wielkości grupy potencjalnych klientów, do których możliwe będzie dotarcie. Wedding.pl to portal ślubny, który łączy Młode Pary z firmami oferującymi usługi ślubne. Już teraz na Wedding.pl jest ponad 240 tysięcy Panien Młodych. Każdego miesiąca 6 tysięcy nowych Par Młodych rozpoczyna z portalem przygotowania ślubne, a każdego dnia aż 14 tysięcy użytkowników poszukuje inspiracji i usługodawców. 

branża ślubna online

Dla usługodawców branży ślubnej Wedding.pl to możliwość kompleksowego zaprezentowania swojej oferty (portfolio, opis świadczonych usług, cennik), ale także możliwość wysyłania wiadomości do Młodych Par i prowadzenia z nimi rozmów. Istnieją też dodatkowe możliwości promowania swojej firmy i prowadzenia działań marketingowych w ramach portalu i bloga.

Wspólne wypracowanie rozwiązania kluczem do sukcesu

W trudnej sytuacji, która dotyczy zarówno Młodych Par, jak i usługodawców branży ślubnej najważniejsze wydaje się być porozumienie. Istotny jest nie tylko sposób rozmowy, ale również rozwiązania, które odpowiedzą na potrzeby obydwu stron. Przesunięcie terminu uroczystości to tylko jedno z potencjalnie wielu rozwiązań. 

Usługodawcy zrobią wszystko, aby wspólnie ustalić dogodne terminy – tłumaczy Natalia Zielińska, Wedding Decorations Designer z Manufaktury Ślubnej – bo wszystkim bardzo zależy, aby wesela się odbyły i były pozytywnym wspomnieniem, a nie przepełnionym lękiem i negatywnymi emocjami wydarzeniem. Także dla nas wszystkich jest to nowa sytuacja, w której musimy znaleźć słuszne i właściwe rozwiązania.

Wesele można oczywiście przenieść na inny termin, jednak tutaj muszą być dostępne wolne daty, a akurat w naszym obiekcie w przyszłym roku pozostały praktycznie same piątki, więc pary decydujące się na ewentualne przełożenie, musiałyby liczyć się z ograniczonym wyborem terminów – zaznacza Monika Mańk, Wedding Manager w obiekcie Reduta Banku Polskiego

Ponowne “zgranie” wszystkich wybranych usługodawców w nowym terminie może być jednak trudne. To z kolei dla niektórych oznacza brak możliwości zatrzymania zadatków czy zaliczek. Dlatego warto się otworzyć i szukać również innych rozwiązań.

– Przede wszystkim usługodawcy powinni właśnie rozmawiać, bo tak jak wspomniałam, dialog jest kluczem do sukcesu. Para najpierw musi ustalić nowy termin z lokalem, a dopiero potem dokonywać dalszych ustaleń z innymi usługodawcami mówi Izabela Ogrodnicka, wedding plannerka z agencji eventowej Okiem Żony i Matki.

Podpowiada również, że usługodawcy, którzy nie będą dostępni w wybranym przez parę, nowym terminie mogą polecać swoich kolegów/koleżanki z branży i dzięki temu wzajemnie się wspierać. Wskazuje też, że rozwiązaniem sytuacji może być zaproponowanie wykorzystania wpłaconego zadatku przy innej okazji. – Jest to świetne wyjście, np. przy usługach makijażystek, fryzjerek czy cukierników – dodaje Izabela Ogrodnicka, wedding plannerka z agencji eventowej Okiem Żony i Matki.

Najważniejsze jednak wydaje się być wzajemne okazanie sobie zrozumienia i rozmowa. Warto wychodzić naprzeciw problemom Par Młodych i proponować im w pierwszej kolejności przesunięcia terminów. Dopiero, gdy to okaże się niemożliwe, należy rozpocząć poszukiwania innych rozwiązań, które zadowolą obydwie strony. 

Potrzebna jest empatia i spokój z obu stron. Analizujmy sytuacje w pierwszej kolejności, rozmawiajmy uczciwie, otwarcie i szczerze, a dopiero potem siadamy do analizy paragrafów umowy. Bądźmy otwarci na kompromisy. Tak wiem, że często mówimy, że umowy są na czasy złe, ale wierzę, że na ten moment mamy trudności, które są niezależne od obu stron, dlatego wierzę w umiejętne komunikowanie się i chęć współpracy mówi Kamila Romanow,  Wedding Planner, Managing Director w Kamila Romanow Weddings.

Konstrukcja umów między usługodawcami i Parami Młodymi a możliwości zwrotu pieniędzy

W sytuacji, gdy wykonanie usługi może nie być możliwe lub ze względu na własne bezpieczeństwo chce się zrezygnować z jej wykonania, wielu usługodawców wróci do spisanych wcześniej z Parami Młodymi umów. Co z nich wynika dla usługodawców? Większość umów zakłada konieczność wpłacenia przez Pary Młode zadatku, który w przypadku odstąpienia przez nich od umowy – w przeciwieństwie do zaliczki – jest bezzwrotny. W sytuacjach, gdy Para Młoda odstępuje od umowy (do tej pory najczęściej z powodu rozstania) dodatkowo zobowiązana jest do wypłacenia zadośćuczynienia strat dla usługodawcy. Wynika to z ewentualnych problemów ze znalezieniem innych klientów na dany termin. Podobnymi karami może być także obciążony usługodawca, w sytuacji, gdy rezygnuje z wykonania usługi. Dodatkowo Pary zabezpieczają się zapisem, zgodnie z którym w przypadku rezygnacji usługodawca zobowiązuje się do znalezienia za siebie zastępstwa. Istnieje więc wiele możliwości negocjacji umowy i ubiegania się o ewentualne zwroty. Sytuacja pandemii jest jednak na tyle nietypowa i nieprzewidywalna, że obydwie strony powinny wykazać się zrozumieniem i poszukiwać rozwiązań korzystnych dla wszystkich.

Umowy weselne

Nikt z nas raczej nie zakładał w swoich umowach wystąpienia pandemii lub innej siły wyższej, która uniemożliwia wywiązanie się obu stron z umowy – zarówno skorzystanie, jak i wykonanie usługi. Pamiętajmy też, aby przy nanoszeniu zmian w umowach spisywać aneksy – to bardzo ważne, aby nie dokonywać zmian tylko ustnie. Ja osobiście liczę na dialog, przesunięcia terminów, polecenia kolegów z branży – wspierajmy się nawzajem! – dodaje Izabela Ogrodnicka, wedding plannerka z agencji eventowej Okiem Żony i Matki.

Umowy powinny zabezpieczać obie strony, powinny być równe. Natomiast z doświadczenia wiem, że branża ślubna bazuje głównie na zaufaniu, na ustaleniach słownych a umowy są bardzo partnerskie. Firmy są bardzo elastyczne, bo każdemu zależy, aby jak najlepiej wykonać swoją pracę, pamiętajmy, że pracujemy w branży typowo rekomendacyjnej. Jeśli jest aktualnie taka potrzeba, należy każdą umowę skonsultować z prawnikami, tam jest rzetelne źródło informacji, ale tak jak wspomniałam wcześniej bardzo rekomenduje rozmawiać rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać, aby znaleźć rozwiązanie dobre dla obu stron – mówi Kamila Romanow, Wedding Planner, Managing Director w Kamila Romanow Weddings.

Nie panikować, ale wdrażać dodatkowe środki ostrożności

Uleganie panice i zawieszanie swojej działalności na czas pandemii to najgorsze co można zrobić w aktualnej sytuacji. Dlatego zalecane jest nie tylko zachowanie spokoju, ale również wprowadzenie specjalnych środków ostrożności – dopasowanych do specyfiki danego biznesu. Pozwoli to podtrzymać normalne funkcjonowanie firmy i zapewni bezpieczeństwo zarówno usługodawcom, jak i ich klientom.

– Tak naprawdę wiele rzeczy przed ślubem jesteśmy w stanie ustalić z Parami zdalnie, rozmawiając na skype lub wymieniając maile. Wielu z naszych klientów i tak na co dzień mieszka za granicą, więc to nasze główne źródło kontaktu – mówi Natalia Zielińska, Wedding Decorations Designer z Manufaktury Ślubnej. 

– Ja od zawsze jestem optymistką ale zdaje sobie sprawę, że najbliższe tygodnie, to nie będzie łatwy czas – jednak uważam, że główny fokus powinien być skierowany na bezpieczeństwo i zdrowie nas wszystkichdodaje Natalia Zielińska, Wedding Decorations Designer z Manufaktury Ślubnej. 

Wskazane jest również wprowadzenie szczególnych zasad związanych z zachowaniem higieny i dezynfekcji w lokalach. 

– Ze swojej strony zwiększamy oczywiście dbałość o czystość i dezynfekcję. Mówimy tutaj o dodatkowych, regularnych dezynfekcjach elementów takich jak: toalety, klamki, poręcze. Ponadto cała nasza obsługa jest przede wszystkim stałym zespołem (kucharze, barmani, czy kelnerzy), który oczywiście będzie korzystał ze środków dezynfekujących mówi Monika Mańk, Wedding Manager w obiekcie Reduta Banku Polskiego. 

– Proponujemy przede wszystkim otwartą architekturę namiotu tak, aby jego powierzchnia stanowiła jedynie zadaszenie i nie zamykała dostępu do świeżego powietrza ze wszystkich stron, co byłoby niemożliwe przy architekturze zamkniętej tj. opuszczonych ścianach. Proponujemy także większe namioty tak, aby zachować większą przestrzeń między gośćmi  niż dotychczas praktykowaną – mówi Renata Szostak, Sales & General Management w Ukoo Poland Sp. z o. o. – Nasze namioty w procesie produkcji pokrywane są substancją bakteriobójczą (co nie niszczy wirusów) ale za to środki, które używamy do ich czyszczenia także je dezynfekują – dodaje.

 

Drodzy,

chcecie się podzielić swoimi opiniami na temat sytuacji branży ślubnej w obliczu koronawirusa, a może macie dodatkowe pytania i szukacie wsparcia w związku zaistniałą sytuacją? Piszcie do nas na zapytaj@wedding.pl – postaramy się odpowiedzieć na wszystkie wiadomości. Jesteśmy tu dla Was! 

Zespół Wedding.pl 

Avatar
Napisane przez

Agnieszka Polakiewicz

a.polakiewicz@wedding.pl