Wesela w dobie koronawirusa – czy są bezpieczne i co robić, żeby były?
Wedding.pl / Lovestory / Ślub i wesele / Organizacja i planowanie / Wesela w dobie koronawirusa – czy są bezpieczne (i co zrobić, żeby były?)
Organizacja i planowanie

Wesela w dobie koronawirusa – czy są bezpieczne (i co zrobić, żeby były?)

3 sierpnia 2020 —

Epidemia koronawirusa w Polsce nie słabnie, słyszymy o kolejnych ogniskach zakażeń. Pojawiają się również nieprzychylne komentarze dotyczące wesel. Czy słusznie? Minister zdrowia Łukasz Szumowski uspokaja: Pozwoliliśmy na wesela i mamy 300 osób zakażonych w całej Polsce – ale też zapowiada wzmożone kontrole na dużych imprezach.

Wybuchła pandemia koronawirusa. Rządy kolejnych państw zaczęły wprowadzać obostrzenia mające na celu zmniejszenie rozprzestrzeniania się zakażeń. Jedne z najostrzejszych i najszybszych pojawiły się w marcu w Polsce. Odwołano i zakazano organizacji licznych imprez, w tym również ślubów i wesel. W maju i czerwcu zaczęto luzować restrykcyjne obostrzenia i od 6 czerwca znowu można organizować przyjęcia weselne, do 150 osób i przy zastosowaniu się do odgórnych wytycznych. Część par przełożyło swoje śluby i wesela, część zdecydowała się pozostać przy swoim pierwotnym terminie.

Pojawia się pytanie, czy organizacja wesela w trakcie epidemii koronawirusa to dobry pomysł?Jak popatrzymy na fakty, (…), odkąd „uwolniliśmy” wesela, zachorowało 15 000 osób, z czego na weselach 300 osób – mówił 17 lipca minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z Polsat News. Według statystyk, największymi ogniskami zakażeń są duże zakłady pracy, jednak ze względu na ostatni wzrost zakażeń, resort zastanawia się nad zmianami w restrykcjach. W przypadku wesel, mają to być m.in. częstsze kontrole sanepidu. – Będziemy proponować rejestrację (…) wesel po to, byśmy mogli łatwiej przeprowadzić dochodzenie epidemiczne. Chodzi np. o rejestr wszystkich gości, by ich liczba nie przekraczała 150 osób i by łatwiej ustalić wszystkie osoby, które mogły mieć kontakt z ewentualnym zakażonym – mówił szef resortu zdrowia w wywiadzie dla Polskiego Radia.

Doniesienia z mediów o ogniskach zachorowań zawsze rodzą sensację – uważa wedding plannerka Aleksandra Woźniak. – Łatwo jest zlokalizować źródło zakażenia, gdy dochodzi ono na zamkniętej jednostkowej imprezie (patrz: wesele). Nikt jednak nie mówi o tym ile osób takiego wirusa przenosi z plaży, znad jeziora czy zwiedzania zatłoczonych miast. Ekspertka dla przykładu przywołuje swój ostatni weekend nad morzem i nabite plaże czy przepełnione pociągi.

Organizacja wesela podczas epidemii koronawirusa

Wesele w czasie pandemii koronawirusa

Teoria i liczby to jedno. Jak tegoroczne wesela wyglądają w praktyce? O odczucia, opinie i doświadczenia zapytałam nowożeńców, których ślub i wesele odbyły się w czerwcu, a także narzeczonych, którzy swoje ceremonię oraz przyjęcie planują na pierwszą połowę września. Ponadto, eksperckim okiem podsumowuje sytuację wedding plannerka.

Od samego początku nasze nastawienie było takie, że nie przekładamy wesela – wspomina Angelika Karolak, której wesele odbyło się 27 czerwca.Bardziej byliśmy skłonni odwołać całą ceremonię niż szukać innego dogodnego terminu. Bacznie obserwowaliśmy wszelkie poluzowania obostrzeń i szczerze mówiąc, myśleliśmy, że w naszym terminie uda się zorganizować tylko przyjęcie do 50 osób. Na ten moment wiemy, że podjęliśmy najlepszą z możliwych decyzji!

O swoich ostatnich zleceniach opowiada również Aleksandra Woźniak, właścicielka agencji ślubnej „Ślubu nie będzie”: – Na jednym weselu było niecałe 75 osób. Połowa gości odmówiła przyjścia, pozostałe pół przyszło. To było bardzo świadome wesele, pod względem i gości, i obsługi. Każdy z kelnerów miał maseczki, jedzenie w bufetach było wydawane również przez obsługę. Drugie wesele to max obecnie dozwolony, czyli 150 osób. Goście nie ściskali się jakoś obficie, jednak podczas jednego i drugiego przypadku po kilku drinkach ludzie zacierali barierę 2 metrów.

Zabawy oczepinowe, które generują zazwyczaj dużo kontaktu, w oby przypadkach były przygotowane antywirusowo, by zminimalizować kontakt do minimum. To akurat zasługa dobrej kooperacji z wodzirejem i DJ-em.

Czym różniły się wesela, które specjalistka organizowała w 2020 roku w porównaniu do przyjęć z 2019 roku? – Zdecydowanie czuć na weselach widmo panującej pandemii: ludzie są uważniejsi, a podwykonawcy sumienniejsi w przygotowaniu zaplecza sanitarnego – zwraca uwagę konsultantka ślubna. – Jeśli mogę wskazać jakąś różnicę, to na pewno luźniejsze stoły oraz więcej empatii wśród gości i obsługi. Fajnie, gdyby te aspekty wirusowej rzeczywistości zostały z nami na zawsze.

Goście na weselu w czasie epidemii koronawirusa

Obecnie w weselu może uczestniczyć nie więcej 150 osób. Czy pary młode decydują się na zaproszenie maksymalnej ilości gości i czy weselnicy dopisują? Różnie, ale narzeczeni na pewno muszą się przygotować na częstsze odmowy przybycia, nawet na kilka dni przed weselem.

Angelika i Karol zaprosili na swoje wesele 150 osób, ostatecznie pojawiło się 94 gości: – Na miesiąc przed weselem obdzwanialiśmy wszystkich w celu potwierdzenia obecności. Już wtedy odpadło nam około 30 osób. Niestety, na chwilę przed weselem, dostaliśmy też kilka telefonów z odmowami. Mamy wrażenie, że dla wielu osób koronawirus stał się dobrą wymówką, gdyż wiemy, że wcale nie planowali do nas przyjść. Zdarzyło się nawet, że usłyszeliśmy: „Nie mogę się zarazić na Waszym weselu, bo musiałabym odwołać wakacje”. Garstka osób niestety też odmówiła dlatego, że poprzesuwane zostały terminy komunii – oczywiście na dzień po naszym ślubie.

Wedding plannerka Aleksandra Woźniak również zwraca uwagę na kwestię odmów gości w ostatniej chwili: – Niestety wielu gości wykorzystuje wirusa jako dobrą wymówkę na nieprzyjście, robiąc to 2-3 dni przed przyjęciem, pomimo wcześniejszych silnych deklaracji, że będą obecni. Strach niestety wygrywa.

para młoda w maseczkach

Branża ślubna versus koronawirus

Aleksandra Woźniak uważa, że odmrożenie sektora ślubnego i pozwolenie na organizację wesel do 150 osób zaskoczyło przedstawicieli samej branży, ale docenia starania Polskiego Stowarzyszenia Branży Ślubnej, które wywalczyło bardzo dobre warunki funkcjonowania rynku weselnego w tym roku: – Podwyższone warunki sanitarne dla lokali, również wytyczne skierowane do samych organizatorów imprez – myślę, że tutaj na prawdę została wykonana dobra praca – ocenia ekspertka.

Jak w nowych realiach odnajdują się firmy ślubne? Angelika opowiada, jak od strony organizacyjnej wyglądało jej wesele: – Sala weselna była oczywiście zdezynfekowana przed przyjazdem wszystkich gości. Na wejściu oraz w toaletach były płyny do dezynfekcji. Przy stołach „samoobsługowych” była także oddelegowana osoba, aby nie nakładać posiłków samemu. Obsługa sali chodziła przez całą noc w maseczkach oraz jednorazowych rękawiczkach. Pozostali usługodawcy nie nosili maseczek. Jedynie orkiestra zażyczyła sobie osobny stolik od innych usługodawców oraz odmówiła tzw. grania za stołami.

To organizować wesele, czy nie?Nie oszukujmy się, ale żyjemy w takich czasach, że zarazić się można wszędzie: w pracy, w sklepie czy komunikacji miejskiej, ale nie oznacza to, że mamy przestać chodzić w te miejsca – uważa świeżo upieczona żona Angelika Karolak. – Myślę, że nie trzeba popadać w paranoję, tylko nauczyć się w miarę normalnie funkcjonować.

Obawy związane z organizacją wesela w trakcie epidemii koronawirusa

O zdanie zapytałam również parę, przed którą ich wesele we wrześniu. Ola jest pielęgniarką, więc obawy o ślub rosną, ale z narzeczonym Dawidem nie zamierzają rezygnować z ustalonego terminu. – Naszą pierwszą istotną obawą jest to, że wirus COVID-19 możne dotknąć nie tylko nas samych, ale także kogoś z rodziny, co może spowodować brakiem odbycia się wydarzenia weselnego, jak i samego ślubu. Prawdziwym nieszczęściem by było, gdyby któreś z nas zostało objęte kwarantanną domową tuż przed samym ślubem, a nie wykluczamy, że może tak się stać. Pracując w szpitalu, jestem narażona każdego dnia na świadomy kontakt z pacjentami, którzy mogą być potencjalnymi nosicielami choroby.

Drugą obawą jest to, że większy skok chorych w ciągu doby przybywa z zakładów pracy bądź imprez rodzinnych jakimi są np. wesela, przez co pojawia się coraz więcej krytycznych spojrzeń, jak i komentarzy, czy aby na pewno rozsądnym jest zezwalanie na tak spore zgromadzenia ludzi.

Ola i Dawid na bieżąco śledzą wypowiedzi rządu i są przygotowani na prognozowaną drugą falę zachorowań, która może przynieść zaostrzenie obostrzeń epidemiologicznych. Mimo że minister zdrowia Łukasz Szumowski pozytywnie oceniał bilans zakażeń na weselach, 27 lipca wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przyznał, że resort zastanawia się nad zmniejszeniem liczby uczestników oraz wzmożonych kontrolach na tego typu przyjęciach. Powodem jest nieprzestrzeganie przez organizatorów wszystkich wytycznych, np. związanych z ilością osób.

Trzecią taką obawą, która spędza nam sen z powiek jest to, że wirus może dotknąć, któregoś z naszych usługodawców, co popsuje nasze plany weselne. Począwszy od samych gospodarzy sali weselnej (i wyłączenie lokalu na pewien czas ze świadczenia usługi), poprzez kolejnych jak np. Dj czy fotograf – wymieniają Ola i Dawid.

Wesela a koronawirus

Wesele w dobie koronawirusa – czy warto?

Mimo obaw, para zdecydowała się nie przekładać terminu swojej uroczystości, którą planowała już 2 lata temu. – Kiedy zaczęliśmy planować i organizować swój ślub i wesele w 2018 roku, nie sposób było przewidzieć, że możemy zmierzyć się z epidemią, jaka nas wszystkich spotkała. Nie ukrywamy, że przeszło nam przez myśl, aby przełożyć datę ślubu i wesela na kolejny rok. Jednakże mieliśmy komfort czasu, który pozwolił nam odłożyć decyzję na późniejszą chwilę. Z biegiem czasu zauważyliśmy, że być może epidemia zwolni, ponieważ liczba chorych zmniejszała się, a obostrzenia stopniowo były poluzowywane. Drugim aspektem odłożenia podjęcia decyzji było ponowne zgranie terminów ustalonych u naszych usługodawców, z których nie chcieliśmy rezygnować, a już zobowiązaliśmy się umownie oraz finansowo.

Koniec końców pogodziliśmy się z faktem przed jakim nas życie postawiło i zdecydowaliśmy, że nawet w najgorszym wypadku jakim by było nie odbycie się wesela, chcemy powiedzieć sobie sakramentalne TAK! w gronie najbliższej nam rodziny – podsumowują Ola i Dawid, zwracając tym samym uwagę na najważniejszą motywację, jaka powinna przyświecać każdej parze młodej.

Jak przygotować się na ślub i wesele w czasach COVID-19?

Jeżeli zdecydujecie się na ślub i wesele w tym sezonie, musicie pamiętać o kilku istotnych kwestiach, aby zapewnić komfort i bezpieczeństwo Waszym gościom, jak i Wam samym.

Ola i Dawid podchodzą do planowania zdroworozsądkowo i stawiają na komunikację oraz szczerość, dlatego są w stałym kontakcie z wszystkimi usługodawcami. Starają się na bieżąco informować o stanie faktycznym ich zdrowia i tego samego oczekują z drugiej strony.

Ponieważ organizację swojego ślubu rozpoczęli już w 2018 roku, udało im się w tym czasie optymalnie rozplanować wszystkie zadania. Przykład pary pokazuje, że warto mieć plan i krok po kroku go realizować, aby większość przygotowań nie skumulowało się na ostatnią chwilę. To pozwoli mieć wszystko pod kontrolą, ale też zapewni tak ważny w tym czasie komfort psychiczny – w każdej sytuacji, a zwłaszcza tak ekstraordynaryjnej, w jakiej znajdujemy się obecnie.

Jedyną bolączką pary stały się lista gości oraz wręczanie zaproszeń. – Cierpliwie wyczekiwaliśmy kiedy będą kolejne etapy poluzowywania obostrzeń i jakie ich będą treści. Nie wiedzieliśmy, ile i kiedy możemy zapraszać naszych gości – przyznają Ola i Dawid, którzy na tę chwilę zdecydowali się poprosić o przybycie na ich uroczystość 139 osób.

Pytani o najważniejsze dla nich środki ostrożności zapewniające bezpieczeństwo wszystkich uczestników wesela, wskazują wytyczne przygotowane przez ministerstwo zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny, ale ponownie zwracają uwagę na zdrowy rozsądek i szczerość. Nie tylko ze swojej strony, ale i ich gości: – Prosimy każdą zaproszoną osobę nie tylko o potwierdzenie przybycia na nasz ślub i weselę, ale także o to, aby poinformowała nas, jeżeli stan zdrowia może wskazywać na objawy zbliżone do zachorowania na COVID-19. Wtedy jak najbardziej zrozumiały jest brak obecności.

Wesela w dobie koronawirusa - ślub plenerowy

Bezpieczne wesela w dobie koronawirusa

Nie oszukujmy się, obecnie nie można zorganizować w 100 proc. bezpiecznego przyjęcia pod względem epidemiologicznym. Tak twierdzi organizatorka wesel Aleksandra Woźniak: – Bezpieczne wesele to wesele z 2019 roku. W tym momencie, do czasu gdy WHO nie ogłosi opanowania pandemii, nie możemy mówić, że jakieś wesele jest w 100 proc. bezpieczne. Wesele to kontakt z ludźmi – nieustanny! Sama złapałam się na tym, że wpadłam w ramiona dziękującej Mamie panny młodej. Niby chwila, a teoretycznie mogłam zostać zarażona.

Specjalistka uważa jednak, że maksymalne stosowanie się do zaleceń rządu dot. organizacji dużych przyjęć zminimalizuje ryzyko zakażeń na takich wydarzeniach, wskazując najważniejsze wytyczne:

Dotyczące lokali weselnych:

  • ozonowanie przestrzeni po przebytym weselu
  • zapewnienie na każdym stole żelu dla gości
  • dbanie o czystość powierzchni (również w trakcie wesela, m.in. przetarcie klamek, podłóg)
  • maseczki i jasna dyscyplina sanitarna dla całej załogi
  • zmiany w menu: w bufetach zamiast półmisków – pojedyncze porcje

Dotyczące gości weselnych:

  • sprawdzanie temperatury przy wejściu (termometr od sali, kupiony przez parę młodą lub wedding plannera)
  • własny rachunek sumienia i ocena stanu zdrowia przed przyjściem na wesele
  • częste dezynfekowanie dłoni
  • unikanie zabaw tanecznych z wieloma osobami (tańczenie w kółku lub ze swoim partnerem/ partnerką)
  • unikanie bliskiego kontaktu przy składaniu życzeń (warto rozważyć alternatywny sposób)

Rady dotyczące organizacji wesela w trakcie epidemii koronawirusa

Zapytana o rady dla przyszłych par młodych i gości, Angelika zwraca uwagę, że nie mamy wpływ na to, co się wydarzy: – Czy pozostaniecie przy swoim terminie, czy go zmienicie, nikt Wam nie da gwarancji, że pandemia za chwilę minie. Najważniejsze, żebyście spędzili ten dzień z uśmiechem na twarzy, bo na resztę rzeczy nie będziecie mieć wpływu. A Wy, goście, cieszcie się z młodymi najważniejszym dla nich dniem, odkażajcie się „od środka” i bawcie dobrze! Przecież to wesele Waszych przyjaciół!

Antykoronawirusowe wskazówki dla par młodych, gości weselnych i branży ślubnej przygotowała wedding plannerka Aleksandra Woźniak:

  • nie przychodźcie na wesele, gdy faktycznie czujecie się źle i macie typowe objawy
  • dbajcie o higienę dłoni, zakrywajcie usta gdy kichacie (trywializmy powtarzane od marca, ale warte nieustannego przypominania)
  • nie składajcie życzeń w tradycyjny sposób
  • zwracajcie uwagę serwisowi gdy nie nosi masek
  • pytajcie o ozonowanie przestrzeni
  • proście o dodatkowe sprzątanie sali
  • przestrzegajcie norm ilościowych – to że możecie zrobić wesele dzielone na pół i finalnie zaprosić 250-300 osób to skrajna nieodpowiedzialność – właśnie takie postępowanie szkodzi całej branży
  • lokale: przekładajcie bezpieczeństwo nad zysk (jeśli cokolwiek w Waszym lokalu zostanie wyłapane, to i tak macie 2 tygodnie kwarantanny – gra niewarta kombinowania)
  • działajcie jako zespół, a nie jak dwie przeciwne drużyny – mówię tu i do podwykonawców, i do par. Cały czas podkreślam, że komunikacja i otwarte wypowiadanie obaw popłaca. My chcemy utrzymać się na rynku, a Wy mieć bezpieczny i piękny dzień ślubu. Bądźcie dla siebie dobrzy i wyrozumiali; uważność i jeszcze raz uważność na drugiego człowieka.
  • działajcie zgodnie z normami DLA SIEBIE, dla innych, a nie dlatego że „może będzie kontrola”.

W obecnych przygotowaniach do wesela pomoże Wam również kontrolna lista pytań, którą warto skierować do poszczególnych usługodawców zanim podpiszecie z nimi umowy.

Myślę, że każdemu z nas brakuje normalności. Nawet jeśli jest już ona inna niż przed pandemią. Ciągnie nas do życia, do znajomych, do przeżywania chwil tak jak kiedyś – podsumowuje Aleksandra Woźniak. – Róbmy wesela, jedźmy do lasu czy nad morze, idźmy na drinka czy dobry obiad – ale uważajmy! Każdy z nas powinien odpowiadać za siebie; nosić maskę, przestrzegać norm higienicznych i zdawać sobie sprawę, że tylko spójnością możemy ograniczyć rozwój tego wirusa. (…) Myślcie empatycznie i nie włączajcie podejścia: u nas się nic nie stanie. Dbając o własne bezpieczeństwo, dbacie o innych – i odwrotnie.

Życzę wszystkim Parom i Gościom rozwagi, radości i szczęścia. Podwykonawcom branży ślubnej – wytrwałości i mądrości. A władzom, które myślą o zamknięciu wesel: rozwagi – drugi lockdown to zabicie biznesu ślubnego, wykończenie nerwowe par i ogromne straty finansowe dla nowożeńców. Wierzę, że da się znaleźć złoty środek, który będzie dla wszystkich dobrym zakończeniem.

Może Was zainteresować: Jak będą wyglądać śluby i wesela po pandemii koronawirusa?

Wesela w czasach koronawirusa

fot. Shutterstock

Redakcja Wedding.pl
Napisane przez

Redakcja Wedding.pl

redakcja@wedding.pl

Redakcja Wedding.pl, największego serwisu ślubnego w Polsce, to zespół doświadczonych dziennikarzy i ekspertów z branży ślubno-weselnej. Codziennie spod naszego pióra wychodzi nowa dawka artykułów. Inspirujemy Pary Młode, odpowiadamy na pytania i potrzeby, wspieramy radą na każdym etapie organizacji najważniejszego dnia w Waszym życiu!