Wedding.pl / Lovestory / Ślub i wesele / Organizacja i planowanie / Wesele vs. koronawirus – pytania i odpowiedzi | #WspieramyParyMłode
Organizacja i planowanie

Wesele vs. koronawirus – pytania i odpowiedzi | #WspieramyParyMłode

19 maja 2020 —
Weddin.pl: Pytania i odpowiedzi Q&A

Czy i na kiedy przekładać ślub i wesele, co z zaliczkami i jak odnaleźć się w nowej, trudnej sytuacji, czyli najczęściej pojawiające się pytania Par Młodych, na które odpowiadają redakcja Wedding.pl oraz zaprzyjaźnieni eksperci ślubni w cyklu specjalnym #WspieramyParyMłode!

#WspieramyParyMłode Wedding.pl

W ramach akcji Wedding.pl #WspieramyParyMłode uruchomiliśmy dla Was maila wsparcie@wedding.pl. To tam możecie wysyłać Wasze pytania związane z organizacją wesela w okresie pandemii koronawirusa. Wasze wiadomości zbieramy również na Facebooku Wedding.pl i Instagramie @weddingpl, czyli wszędzie tam, gdzie piszecie do nas i prosicie o wsparcie.

Przydatne linki:

#WspieramyParyMłode Wedding.pl mail

Oto najczęściej pojawiające się pytania z ostatnich dni, na które odpowiadają eksperci Wedding.pl:

*lista pytań i odpowiedzi będzie aktualizowana co kilka dni

Wesele vs. koronawirus: pytania dotyczące zmiany terminu

Sabina: Chciałam zapytać jak w obecnej sytuacji można zorganizować wesele? Kiedy pojawią się jakieś informacje od kiedy można zorganizować wesele w lokalu lub domu weselnym?

Izabela Ogrodnicka, Event & Wedding Manager Okiem Żony i Matki: Pani Sabino, w tej chwili niestety nadal nie ma jasnych wytycznych dotyczących organizacji wszelkich uroczystości takich, jak wesela czy komunie. Jednakże Pani wicepremier Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, iż od IV etapu odmrażania gospodarki ma być to możliwe, ale z pewnymi obostrzenia (szczegóły nie są jeszcze znane) – musimy czekać. Teraz przede wszystkim, musimy oczekiwać na oficjalnie otwarcie lokali gastronomicznych, które ma nastąpić w III etapie odmrażania gospodarki. Zaczyna się on od 18 maja, natomiast warto zwrócić uwagę na fakt, iż wiele lokali otwiera się dopiero 22 maja lub nawet ciut później. Na początku ma być możliwość organizacji uroczystości do 50 osób (prawdopodobnie nastąpi to z IV etapem odmrażania gospodarki, czyli na samym początku czerwca) z możliwym zwiększeniem tego limitu w niedalekiej przyszłości. Natomiast proszę pamiętać, iż same uroczystości ślubne możemy już organizować. Bardziej komfortowe są zaślubiny w plenerze, gdzie jako Para i najbliższa rodzina nie musicie Państwo nosić maseczek. Życzę dużo szczęścia! (17.05.2020 r.)

Joanna: Miałam mieć ślub 20 czerwca, ale przełożyłam na 29 września. Ponieważ goście już odmawiali. Czy podjęłam dobrą decyzję?

Izabela Ogrodnicka: Pani Joanno, jeśli goście zaczęli Państwu odmawiać, to myślę, iż decyzja o przełożeniu była słuszna. Dodatkowo, jeśli planowali Państwo, na przykład wesele międzynarodowe na 250 osób, to zdecydowanie przełożenie uroczystości weselnej na późniejszy termin to naprawdę dobry wybór. Muszą Państwo przede wszystkim brać pod uwagę aktualne wytyczne rządu oraz formę w jakiej planowane jest wesele. Czy jest to mała lub duża uroczystość i przede wszystkim, czy zapraszają Państwo gości z zagranicy. Proszę pamiętać, że jeśli sytuacja w Polsce będzie już unormowana, to nigdy nie wiemy, co będzie działo się w innych krajach i czy Państwa goście dotarliby na wesele. Życzę dużo uśmiechu i mam nadzieję, że Państwa wesele będzie takie, jak sobie Państwo wymarzyli! (17.05.2020 r.)

Anna: Chciałabym zapytać o kilka rzeczy. Termin naszego ślubu i wesela to 11-12 czerwiec tego roku. Nie wiemy, co robić. Planowo ma być około 100 gości. Kilkanaście osób jest z Niemiec i Wielkiej Brytanii. Nie wiemy, czy przekładać albo do kiedy czekać z decyzją.

Izabela Ogrodnicka: Pani Anno, jako wedding planner, zdecydowane polecam przełożyć taką uroczystość. Przede wszystkim Państwa goście z zagranicy mogą mieć duże problemy z dotarciem do Polski. Wiele linii lotniczych nadal ma zawieszone loty i przyjazd do Polski nie jest taki prosty. A po drugie, aktualnie mogą Państwo mieć problem z zorganizowaniem wesela na 100 osób, gdyż nadal nie ma jasnego i oficjalnego stanowiska rządu w kwestii większych uroczystości rodzinnych, takie jak wesela, komunie czy chrzciny. Polecam przełożyć taką uroczystość na jesień-zimę 2020 roku. Życzę dużo miłości! (17.05.2020 r.)

Agata: Czy w lipcu będzie można organizować wesela do 100 osób? Od właściciela sali dostałam taką informację, ale nigdzie w mediach o tym nie słychać. Nie wiemy czy przekładać.

Izabela Ogrodnicka: Pani Agato, bardzo trudno jest nam ocenić, co można, a czego nie można, gdyż rząd nie zajmuje oficjalnego stanowiska dot. wesel. Szczególnie trudno jest ocenić, co będzie możliwe za 2 miesiące. W mediach słyszymy, iż „wesela nie są rekomendowana, ale nie są też zakazane”. Dodatkowo, tak jak już wspomniałam, Pani wicepremier Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, iż od IV etapu odmrażania gospodarki ich organizacja ma być możliwa, ale z pewnymi obostrzenia (szczegóły nie są jeszcze znane) – musimy czekać.Wszyscy w branży jesteśmy dobrej myśli i uważamy, że od czerwca pojawi się światełko w tunelu i że będziemy mogli zacząć organizować wesela i że w lipcu limit dot. ilości gości zostanie zwiększony do 100-150 osób. Jako wedding planner zdecydowanie proponuję stworzenie planu B, który da Państwu komfort psychiczny. Proszę skontaktować się z salą, zapytać o dwa wolne terminy, np. w okresie jesień-zima 2020 roku i ustalić z usługodawcami, czy są dostępni. Proszę pamiętać o dwóch terminach, gdyż to daje Państwu możliwość wybrania tego terminu, gdzie wszyscy wcześniej wybrani usługodawcy będą dostępni. Zachęcam do zajrzenia na moją stronę i pobrania pliku pomocniczego do tworzenia planu awaryjnego. Życzę powodzenia! (17.05.2020 r.)

Justyna: Ostatnio zauważyłam na forach dużo pytań od par, które nie mieszkają w Polsce i będą wychodzić za obcokrajowca. Sama jestem w takiej sytuacji: mieszkamy w Wielkiej Brytanii i mamy się pobrać 18.09.2020 r. w Polsce (wesele do max 90-100 osób). Nigdzie nie mogę znaleźć żadnych zaleceń, oprócz tego że gdzieś przeczytałam żeby zmniejszyć wesele do 50 osób i zaprosić ludzi tylko z Polski. Niestety, ja nie mogę tego zrobić, bo ani mój narzeczony by nie mógł przyjechać, ani jego najbliższa rodzina… Nawet jeśli będzie można robić wesele, to nie mogą mieć 14 dni kwarantanny… Czy sądzicie, że powinnam mieć nadzieję, że będziemy mogli zrobić wesele jak zaplanowane, czy są małe szanse na tak zmieszane narodowości na weselu (około 8-10 rożnych narodowości mamy zaproszonych)?

Izabela Ogrodnicka: Pani Justyno, przede wszystkim nigdzie nie ma żadnych oficjalnych informacji o tym, iż nie można zapraszać gości z zagranicy – jest to nieprawda. Oczywiście w tej chwili podróże międzynarodowe są utrudnione, linie lotnicze zawieszają połączenia oraz w wielu krajach jest 14-dniowa kwarantanna. Natomiast Państwa uroczystość jest za 4 miesiące i jestem przekonana, że do tego czasu wszelkie obostrzenia zostaną złagodzone oraz limit gości weselnych zostanie zwiększony. Jednakże, dla wszystkich wesel międzynarodowych planowanych na rok 2020 zachęcam stworzyć plan B. Tak jak wspomniałam już wcześniej, o ile w Polsce sytuacja powinna się już ustabilizować i uspokoić do września, to nikt z nas nie wie, co będzie się działo w innych krajach i jak będą wyglądały podróże między krajami. Szczególnie, że w Państwa przypadku ma być to wesele, gdzie mają pojawić się goście z 10 różnych krajów. Ponownie jako wedding planner zdecydowanie proponuję stworzenie planu B, który da Państwu komfort psychiczny. Proszę skontaktować się z salą, zapytać o dwa wolne terminy, np. w okresie zima 2020- wiosna 2021 roku i ustalić z usługodawcami, czy są dostępni. Proszę pamiętać o dwóch terminach, gdyż to daje Państwu możliwość wybrania tego terminu, gdzie wszyscy wcześniej wybrani usługodawcy będą dostępni. Proszę się nie martwić, wszystko będzie dobrze! Pozdrawiam! (17.05.2020 r.)

Karina: Bierzemy ślub 20 czerwca, mamy podpisaną umowę z podwykonawcami na 100 osób. Co w sytuacji, gdy obostrzenia zostaną zniesione do 50 osób? Możemy liczyć na zwrot zadatku i zrezygnować z wesela? Naszym planem B jest ślub w gronie najbliższych.

Izabela Ogrodnicka: Pani Karino, wszystko zależy od tego, jak są skonstruowane umowy z Państwa usługodawcami. Nie mając do nich wglądu, nie jestem w stanie rzeczowo odpowiedzieć na to pytanie. Przede wszystkim, zachęcam do dialogu i do renegocjacji warunków umów, a nie do rezygnacji z usług podwykonawców. Tak, jak wspomniałam na samym początku, nie widząc Państwa umów, mogę tylko przedstawić dwa scenariusze. Ze względu na fakt otwarcia lokali gastronomicznych już za kilka dni i możliwości organizacji uroczystości do 50 osób w niedługim czasie, większość usługodawców będzie w stanie wywiązać się z wykonania usługi i tym samym nie ma podstaw do zwrotu zaliczki lub zadatku. Tutaj dodatkowo proszę pamiętać, iż jeśli był to zadatek, to jest on bezzwrotny. Druga wersja jest taka, iż jeśli podpisali Państwo umowy dot. usług konkretnie na 100 osób, w konkretnym wymiarze godzinowym, a będą nadal obowiązywały obostrzenia rządowe dot. między innymi limitu gości do 50 osób, to faktycznie usługodawca w takim przypadku nie może wywiązać się z wykonania usługi. Mamy tutaj wtedy do czynienia z siłą wyższą i niezależnie od tego, czy jest to zaliczka, czy zadatek, to podlega on zwrotowi.

Są to bardzo ciężkie sytuacje i zachęcam do dialogu i znalezienia kompromisu. Usługodawcy są w bardzo ciężkiej sytuacji i często kolejne całościowe zwroty zadatków/zaliczek mogą się okazać dla nich „być lub nie być”. Proszę zaproponować, np. częściowy zwrot zadatku lub możliwość skorzystania z usług podczas innej uroczystości, np.:

  • Zorganizować w restauracji obiad rodzinny w innym terminie;
  • Zamówić tort od cukiernika na urodziny dziecka;
  • Wykorzystać usługi makijażystki i fryzjerki na inną okazję;
  • Zorganizować sesję u fotografa, np. sesja rodzinna albo podarować voucher o wartości zaliczki/ zadatku w ramach prezentu dla rodziców/ dziadków/ przyjaciół.

Starajmy się rozmawiać i wspólnie szukać optymalnych rozwiązań dla każdej ze stron. Życzę powodzenia i dużo miłości! (17.05.2020 r.)

Paula: Czy nasze wesele 22.08.2020 r. na 150 osób się odbędzie? Czy już przekładać?

Izabela Ogrodnicka: Pani Paulo, jako wedding planner, nie mogę Pani w 100% zapewnić, iż w sierpniu wesele na 150 osób się odbędzie. Sądzę, iż jest to możliwe nie tylko w sierpniu, ale już nawet pod koniec lipca. Natomiast dla Państwa komfortu psychicznego zachęcam do stworzenia planu B. Proszę poczekać z jego wdrożeniem do końca czerwca/początku lipca, bo już wtedy powinno być wiadomo, jak będzie wyglądała sytuacja w kolejnych 1-2 miesiącach w przypadku organizacji tradycyjnych wesel. Proszę skontaktować się z salą, zapytać o dwa wolne terminy, np. w okresie zima 2020- wiosna 2021 roku i ustalić z usługodawcami, czy są dostępni. Proszę pamiętać o dwóch terminach, gdyż to daje Państwu możliwość wybrania tego terminu, gdzie wszyscy wcześniej wybrani usługodawcy będą dostępni.  Życzę dużo szczęścia i optymizmu! (17.05.2020 r.)

Kasia: Planowany ślub ma odbyć się 27 czerwca tego roku. Czy zacząć planować inny termin, czy lepiej czekać mając nadzieję, że to wszystko minie i wesele odbędzie się w pierwotnym terminie?

Aleksandra Woźniak: Pani Kasiu, jak najbardziej jest to odpowiedni czas by ustalić plan B. Nie rekomenduję czekania bez działania. Zalecałbym znalezienie dodatkowego terminu i sprawdzenie dostępności innych podwykonawców zatrudnionych przez Panią. Czekanie może spowodować brak dostępności terminów zastępczych. Rekomenduję przejrzeć listę gości – najnowsze wypowiedzi Premiera Morawieckiego z dnia 21.04 są następujące: „Dystans jest potrzebny. Chcemy racjonalnie podejść do tych wesel, jednak liczba osób na weselach musi być ograniczona i to w rozporządzeniu zostanie również ujęte. (…) Ten temat wkrótce zostanie zracjonalizowany, zliberalizowany” – zapewnił.

Ukłony ode mnie i dużo serdeczności 🙂 (22.04.2020 r.)

Ewelina: Mam wesele 11 lipca. Bardzo mnie martwi ta cała sytuacja i nie wiem co robić: czy przekładać, czy czekać. Bo gdybym miała przełożyć, to i tak na następny rok tylko wakacje wchodzą w grę. Bardzo proszę o radę.

Aleksandra Woźniak: Pani Ewelino, również moi Klienci mają taką sytuację i już w tym tygodniu podejmujemy ostateczne działania planu B. Insynuuje się, że możliwe będą małe wesela. Mówi się też, że lipiec – wczesny wrzesień to w miarę bezpieczne miesiące. (sama tak nadal twierdzę opierając swoje przypuszczenia o dane z WHO/ stron rządowych) Nie wierzę, że późna jesień i zima to dobre terminy. Dlatego pomysł alternatywny na wakacje 2021 brzmi najrozsądniej. Proszę pamiętać o podpisaniu aneksu do umów, które będą zabezpieczać i Państwa i też podwykonawców. Trzymam kciuki i przesyłam dużo wsparcia 🙂 (22.04.2020 r.)

Alicja: Termin ślubu i wesela mamy wyznaczony na 26 września. Przygotowania na razie stoją w miejscu. Póki co mamy zarezerwowaną salę, kucharki, florystkę, orkiestrę, fotografa i kamerzystę.  Do kiedy sytuacja z koronawirusem musiałaby się wyjaśnić, żebyśmy byli w stanie zdążyć z resztą przygotowań? I czy tworzyć plan awaryjny w związku przypuszczeniami ponownego nasilenia się wirusa na jesień?

Anna Koralewska: Uważam, że jeżeli chcą Państwo poczuć się bardziej komfortowo i nie denerwować się okolicznościami związanymi z niewiedzą jak sytuacja będzie wyglądała za 5 miesięcy, mogą Państwo zapytać salę i potencjalnych podwykonawców o awaryjny termin. Na razie jednak odradzałabym wszelkie działania i 100% decyzje przełożenia uroczystości z września na inny termin, myślę, ze z takimi decyzjami można poczekać spokojnie do sierpnia.

Najważniejsze elementy organizacyjne uroczystości takie jak florystka, orkiestra, fotograf i kamerzysta są już za Państwem, z resztą podwykonawców można nawiązać kontakt mailowy i drogą mailową podpisać umowy. Jeśli chodzi o wybór sukni ślubnej oraz garnituru, salony powinny w niedługim czasie wznowić swoją działalność, choć do niektórych z nich już teraz można umawiać się telefonicznie na konkretną godzinę na przymiarki. Jedyny problem, jaki mogą Państwo napotkać na swojej drodze, to uszycie takiej sukni, które z reguły zajmuje 6 miesięcy, ale myślę, że w tak nadzwyczajnej sytuacji, jaka jest teraz, salon na pewno będzie starał się Państwu pomóc. (22.04.2020 r.)

Aleksandra Woźniak: Pani Alicjo, posiadanie planu B zawsze popłaca. Organizacja ślubu to wbrew pozorom naprawdę prosta sprawa. Czasochłonna i kapitałochłonna, jednak 2-3 miesiące sprawnej pracy to wystarczające minimum by zorganizować całościowo ślub. Ma Pani już strategicznych podwykonawców. Gdybym ja organizowała taki ślub, w tym momencie starałabym się z zachowaniem bezpieczeństwa kontynuować przygotowania. Przejrzałabym umowy czy zawierają zapisy dot. przeniesienia terminów – jeśli nie – aneks i ustalenie dokładne kwestii terminu, wyboru terminu, finansowych aspektów. Decyzję o wrześniu (czy tak, czy nie) podjęłabym najpóźniej z dniem 1 sierpnia. Najlepsze życzenia ode mnie 🙂 (22.04.2020 r.)

Julia: Mamy ślub 17.10.2020 r. i moje pytanie brzmi: czy wesele na 100 osób będzie mogło odbyć się normalnie, ponieważ słyszałam, że większe imprezy są zniesione do końca roku. Czy to prawda?

Aleksandra Woźniak: Pani Julio, do końca roku zniesione są w większości imprezy masowe, a wesele na 100 osób taką nie jest. Jednocześnie największą niewiadomą są wprowadzane na bieżąco Rozporządzenia ograniczające działalność wielu biznesów. Racjonalnie patrząc, ograniczenie biznesu gastronomiczno-rozrywkowego do października to pewna śmierć wielu podmiotów gospodarczych. Być może będą wprowadzone szczególne środki ostrożności lub limity osobowe ( wypowiedź Premiera z dnia 21.04: „Dystans jest potrzebny. Chcemy racjonalnie podejść do tych wesel, jednak liczba osób na weselach musi być ograniczona i to w rozporządzeniu zostanie również ujęte”. „Ten temat wkrótce zostanie zracjonalizowany, zliberalizowany” – zapewnił. Nie chcę tworzyć fake newsów i zależy mi na informowaniu wyłącznie sprawdzonymi informacjami. Rekomenduję przygotować sobie plan B oraz obserwować sytuację najpóźniej do połowy sierpnia. (22.04.2020 r.)

Ula: Mamy ślub i wesele 12.09.2020 r. i w obecnej sytuacji nie wiemy, co robić: czy przekładać, czy zostawić ten termin? Wesele planujemy na 150 osób, wszyscy są z okolicy, nikogo nie ma z zagranicy.

Aleksandra Woźniak: Pani Ulo, piękna data, prawie moje urodziny 🙂 Śluby z gośćmi włącznie z kraju wydają się o wiele bardziej prawdopodobne niż te mieszane. Ograniczamy bowiem problem wznowienia połączeń lotniczych. Obserwowałbym sytuację i miała w zanadrzu plan B. Tak jak wspominałam w jednym artykule dla Wedding.pl wierzę (mając jednak dodatkowy scenariusz), że lipiec-wrzesień to w miarę bezpieczne terminy. Osobiście podjęłabym ostateczną decyzję maksymalnie w połowie lipca.

Drugą czynnością, jaką rekomenduję, to zastanowienie się nad scenariuszem wesela z mniejszą liczbą gości. Warto być gotowym na sytuację, gdy takie obostrzenia weszłyby w życie, a otoczenie będzie od nas oczekiwało zwinnego działania. (22.04.2020 r.)

Karol: My mamy zaplanowany ślub na 15.08 i też się zastanawiamy co zrobić. Przełożyć czy czekać?   

Aleksandra Woźniak: Panie Karolu, jak miło widzieć męski głos w sprawie. Do znudzenia będę powtarzać, że plan B to nowy classic blue sezonu 2020. Państwa data ślubu wydaje się najbezpieczniejsza ze wszystkich tu prezentowanych. Jednocześnie skłaniałbym się na asekuracyjne przygotowanie scenariusza 2021. Ostateczną decyzję (posiadając plan B) podjęłabym w Państwa przypadku najpóźniej w połowie czerwca. (22.04.2020 r.)

Agata: Czy ślub i wesele w czerwcu są możliwe?

Izabela Ogrodnicka, Event & Wedding Manager Okiem Żony i Matki: Ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie, ale uważam, że tak. Razem z moimi czerwcowymi Parami nie przekładamy ślubów w tym terminie. Opracowujemy natomiast plan B. Mam nadzieję, że nie nastąpi potrzeba wdrażania go w życie, ale taki plan awaryjny nic nie kosztuje, a mamy wewnętrzny spokój. Para nadal może cieszyć się przygotowaniami do swojego Wielkiego Dnia. (30.03.2020 r.)

Karolina: Mamy ślub w sierpniu. Nie mam pojęcia co robić. Przedkładać czy jeszcze poczekać?

Izabela Ogrodnicka: Zdecydowanie czekać, ale tak jak napisałam już w pierwszym pytaniu- jeśli Para jest bardzo zestresowana sytuacją, to polecam stworzenie planu B. On naprawdę daje wewnętrzny spokój. Poza tym, warto pamiętać, że przy każdej decyzji o przekładaniu wesela (niezależnie od daty), musimy brać pod uwagę to, jakiej wielkości będzie uroczystość, czy jest to wesele międzynarodowe, czy mamy dużo gości z zagranicy i wiele innych czynników.

Natomiast wesel sierpniowych, a nawet i lipcowych, absolutnie bym nie przekładała. Aby uspokoić Pary Młode powiem, że śluby kwietniowe i majowe moje Młody Pary przekładają właśnie na lipiec i sierpień. (30.03.2020 r.)

Kamila: Co myślicie o dacie 10.10.2020 ? Czy do tego czasu wirus zniknie, bo słyszałam że w październiku ma przyjść druga fala?

Izabela Ogrodnicka: Nikt z nas nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy wirus zniknie. Jest ogrom teorii, łącznie z taką, że zadomowi się na dobre tak, jak grypa. Myślę, że absolutnie nie ma potrzeby, aby wesele z 10.10.2020 r. przekładać. Sytuację należy na bieżąco monitorować. (30.03.2020 r.)

Anna: Przełożyć? Na kiedy? Tydzień, dwa, miesiąc, dwa, trzy?

Izabela Ogrodnicka: Pytanie jest zbyt ogólne. Nie wiem, kiedy ma odbyć się takie wesele. Natomiast mogę powiedzieć tylko tyle, że marcowe, kwietniowe i majowe uroczystości należy przełożyć. A w przypadku czerwcowych warto powoli tworzyć plan awaryjny w porozumieniu z wszystkimi usługodawcami. Stworzyłam pomocniczy plik dla Młodych Par, który ułatwi planowanie nowego terminu wesela – zachęcam do pobrania. (30.03.2020 r.)

Małgorzata: 12 czerwca bierzemy ślub cywilny. Przyjęcie na około 30 osób. Czy mam już odmawiać tę datę czy jeszcze czekać? Jak wyglądają sprawy organizacyjne, jeśli bierzemy ślub w Polsce, a mieszkamy w Niemczech?

Anna Koralewska, Wedding & Event Planner, Great Event Sp. z o.o.: Jeżeli chodzi o śluby czerwcowe, doradzam Parom aby nie przekładać ślubów w tym terminie, a przez najbliższe kilka tygodni obserwować rozwój sytuacji, ponieważ uroczystość zawsze można przełożyć. Jako konsultant ślubny, dopuszczam możliwość, że śluby mogą nie odbyć się w czerwcu, dlatego już teraz razem z parami opracowujemy plan B, aby jak najbardziej zniwelować poczucie niepewności i stres. W przygotowaniu ślubu i wesela w obecnej sytuacji, należy mieć głównie na uwadze to ile osób będzie uczestniczyło w uroczystości oraz czy są zaproszeni goście z zagranicy.

Obecnie po przekroczeniu granicy należy odbyć 14 dniową kwarantannę, co może być uciążliwe dla zaproszonych gości. Jak będą wyglądały obostrzenia za dwa miesiące, nikt nie jest w stanie tego przewidzieć. Problematyczną sprawą może być również zapewnienie noclegu dla gości z zagranicy.
W tym przypadku do podjęcia ostatecznej decyzji polecałabym obserwować komunikaty Ministra Zdrowia oraz bieżące wydarzenia związane z epidemią. (7.04.2020 r.)

Asia: Nawiązuję do artykułu o przekładaniu wesel. Przeszli tam Państwo od dat majowych do lipcowych. A jakie rady dla czerwcowych par? 

Aleksandra Woźniak, wedding plannerka & CEO „Ślubu nie będzie”: Część branży już teraz dostaje zapytania o możliwość przełożenia ślubów czerwcowych. Dotyczy to Par z początku czerwca (do 14 włącznie). Według mnie, jest to bardzo rozsądne działanie ze stron Par. Śluby czerwcowe traktowałabym jako wysokiego ryzyka i już teraz pytała o możliwość przeniesienia na późniejszy: lipiec/ sierpień i początek września.

Nie rekomenduje października oraz miesięcy zimowych – nie wierzę osobiście, że pandemia tak łatwo odejdzie. Pandemia i jej przebieg zależy od wielu składowych, m.in. społecznej izolacji. Dlatego też każda z prognoz np. wirusologów jest obarczona sporym błędem – nie wiemy jak nasze i inne społeczeństwa będą się zachowywać. Na chwilę obecną, szereg prognoz ukazuje, że miesiące lipiec, sierpień i wrzesień będą dla nas oddechem od tego wirusa. Poza tym, do przyszłego roku jest ogromna szansa na szczepionkę, więc daje to dodatkowe zabezpieczenie przed powtórzeniem obecnej sytuacji. (7.04.2020 r.)

Budżet ślubny Wedding.pl

Wesele vs. koronawirus: pytania dotyczące finansów

Często pytacie nas o zaliczki i zadatki. Wedding plannerka Izabela Ogrodnicka zauważa:

Aby dokładnie odpowiedzieć na pytania dotyczące finansów, należy zobaczyć, co dokładnie zostało ujęte w umowach – bez nich nie jestem w stanie dokładnie udzielić odpowiedzi na te pytania.

Dodatkowo, każda Para w swoim pytaniu używa słowa „zaliczka”, a warto też zwrócić uwagę, że duża część usługodawców pobiera zadatek. Jaka jest różnica? W przypadku zaliczki, gdy umowa nie dochodzi to skutku, to możemy ją odzyskać. Zadatek jest natomiast z reguły bezzwrotny (zadatek jest dodatkowo uregulowany prawnie Kodeksem Cywilnym).

I tutaj ogólnie mogę powiedzieć, że jeśli był to zadatek, a nie zaliczka i w umowie nie ma żadnego dodatkowego zapisu/ paragrafu dotyczącego siły wyższej, to jego zwrot może nastąpić tylko w sytuacji, gdy ta siła wyższa nadal występuje i obowiązują odgórne rozporządzenia rządowe dot. zgromadzeń.

Sama doświadczyłam tej sytuacji jako właściciel marki Vintage.me. Moi Klienci organizowali wesele na dzień 12.04.2020 r. Niestety poprzez panującą sytuację podjęli decyzję o odwołaniu wesela. Do Wielkanocy włącznie nadal obowiązują rozporządzenia rządowe, występuje siła wyższa w  postaci pandemii – jestem zobowiązana do zwrotu zadatku mojemu Klientowi.

 

Karina: Chciałam uzyskać informację, czy jest możliwość zwrotu zadatku za suknię ślubną. Suknia nie jest szyta, tylko z ekspozycji i miała być tylko skrócona, jeszcze nie miałam przymiarki żeby została skrócona. Wesele miało być 26.06.2020 niestety z uwagi na epidemię, rezygnujemy z wesela i tylko weźmiemy sam ślub cywilny. Chcę zrezygnować z sukni ślubnej. Co w tej kwestii mogę zrobić? Czy można się powołać na siłę wyższą? W umowie nie ma wzmianki o siłach wyższych. 

Izabela Ogrodnicka: Pani Karino, zadatki są z reguły bezzwrotne, natomiast wydaję mi się, że w przypadku sukien ślubnych, salony pobierają zaliczki. Ponadto, bardzo ważna jest umowa podpisana miedzy Panią a salonem. Nie wiem niestety, co zostało w niej zawarte i jakie są warunki jej zerwania. W czerwcu lokale gastronomiczne będą już funkcjonować i powinna być możliwość organizacji mniejszych wesel. W związku z tym, podejrzewam, (nie jestem prawnikiem i nie widziałam Pani umowy) iż nie będzie podstaw do zwrotu zadatku za suknię, który tak jak wspomniałam, z reguły jest bezzwrotny. Jest to bardzo trudna sytuacja, więc zachęcam do kontaktu z salonem ślubnym i odnalezienia rozwiązania dla obu stron. Proszę też pamiętać, iż dokonała Pani rezerwacji sukni, a w związku z tym salon utracił możliwość jej sprzedaży innemu potencjalnemu klientowi. Jeśli jest to dodatkowo suknia z poprzedniej kolekcji, to może to oznaczać dodatkową stratę finansową dla salonu. Jako wedding planner, zawsze staram się nakłaniać do kompromisu i do postawienie się w sytuacji każdej ze stron. Życzę powodzenia i zachęcam do spokojnej rozmowy z salonem. (17.05.2020 r.)

Monika: Czy jeśli przekładamy wesele z piątku 08.05 na czwartek 27.08, to powinny nas obowiązywać ceny czwartkowe czy piątkowe? W umowie jest zapis, że wesele w czwartek jest 10 zł taniej (od osoby), a w proponowanym aneksie jest informacja o uchyleniu tego punktu. Proszę o poradę.

Anna Koralewska: Generalną zasadą jest zasada swobody umów, tj. jeżeli strony umowy na coś się umówią i nie jest to sprzeczne z przepisami prawa, to te postanowienia są dla stron umowy wiążące. Warto w tym przypadku analizować konkretną umowę i postanowienia w niej zawarte odnośnie przełożenia terminu. W Państwa przypadku aneksem zmieniamy tylko i wyłącznie termin wesela, a pozostałe postanowienia zawarte w umowie pozostają bez zmian. Właściciel sali weselnej w umowie, którą zawarł z Państwem jasno określił, że wynagrodzenie ulega zmianie w zależności od dnia, w którym odbywa się uroczystość, w związku z czym można żądać jedynie zmiany terminu wesela na zasadach obowiązujących w podpisanej już umowie, tj. jeżeli wesele odbędzie się w czwartek, cena za talerzyk powinna wynieść 10 zł mniej. Warto jedynie potwierdzić, że dany termin jest wolny i zrobić to chociażby drogą mailową. Taki mail może działać in plus w rozmowach z właścicielem sali na wypadek sporu sądowego w zakresie wykonania pierwotnej umowy. (22.04.2020 r.)

Monika: We wrześniu, gdy podpisywaliśmy umowę, obowiązywały inne ceny menu za osobę. Ale w umowie jest zapis, ze ceny mogą wzrosnąć. Od stycznia tego roku wzrosły. Obawiam się, że jeśli będę musiała przez epidemię przełożyć wesele na kolejny termin, obejmie mnie kolejna podwyżka cen. Czy mogę negocjować, aby w aneksie dopisać punkt żeby obowiązywały nas obecne ceny? Czy taka umowa ze strony sali jest w porządku wobec par? W pierwszej umowie jest zapis, że ceny stanowią załącznik do umowy i na tej podstawie będzie ustalać koszt wesela. A jednak niżej jest punkt, że ceny mogą wzrosnąć. Do umowy nie było jako takiego załącznika, jedynie oferta wysłana na email. Obawiam się, że np. jeśli w lipcu ustanie epidemia, ceny wzrosną kolejny raz. Jak możemy się ochronić?

Anna Koralewska: Tak jak wspomniałam w poprzednim pytaniu, generalną zasadą jest zasada swobody umów. Podpisanie umowy, która zawiera postanowienia nieostre lub nieokreślające konkretnie istotnych elementów umowy,stwarza pole do takich właśnie sytuacji.

  • Można negocjować wprowadzone aneksem postanowienia w zakresie wysokości wynagrodzenia oraz jego zmiany na kolejne lata.
  • Generalnie umowa, która zawiera postanowienia w zakresie dowolnej zmiany wynagrodzenia nie określając jego zmian na kolejne lata bądź wprost stosowanie ogólnego zapisu ”cena może wzrosnąć”, nie jest w porządku wobec par, co więcej może stwarzać pole do nadużyć poprzez zmuszanie par do zapłaty coraz to większego wynagrodzenia bez określenia stopnia jego wzrostu czy maksymalnej wysokości. Warto w takim przypadku sprawdzić całą umowę pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa.
  • W tym konkretnym przypadku można wnioskować, że ceny określone w mailu są załącznikiem do umowy. Na podstawie przesłanej oferty, akceptując ją, zawarliście Państwo umowę, w związku z czym oferta jest wiążąca dla stron umowy.

We wszystkich wskazanych w pytaniu okolicznościach, jak również odpowiadając na pytanie jak można się chronić od tego typu praktyk, należy stwierdzić, że kluczowym momentem jest chwila negocjowania umowy z danym wykonawcą (w tym przypadku właścicielem sali weselnej). Warto na samym początku poprosić o wzór umowy, by mieć chwilę na zapoznanie się z jego treścią, ewentualnie móc negocjować poszczególne elementy umowy. Należy stwierdzić, że cena jest istotnym elementem umowy i jak najbardziej szczegółowe uregulowanie postanowień w zakresie ceny będzie chronić strony umowy na przyszłość. Można rozważyć podpisując taką umowę czy nie skorzystać z usług profesjonalnego pełnomocnika, którego zadaniem będzie ochrona interesu Pary Młodej w relacji z często o wiele sprytniejszym właścicielem sali weselnej. (22.04.2020 r.)

Magdalena: Wraz z Narzeczonym mamy ustalony termin ślubu i wesela na 6.06.2020 r. Podjęliśmy decyzję, że nie chcemy przekładać tego terminu, jednak biorąc pod uwagę obecną sytuację, postanowiliśmy ograniczyć liczbę gości do 50 osób, tak aby nie tracić zadatku wpłaconego na sali.

Sala na ten pomysł przystała, jednak z ich strony pojawiła się informacja, że jeżeli wesele na 50 osób nie będzie mogło dojść do skutku, oni zaproponują nam inny termin, co dla nas nie jest rozwiązaniem.

 

Proszę o pomoc i informację, czy w przypadku gdy 6.06 nadal będzie obowiązywało ograniczenie zgromadzeń i na naszym weselu nie będzie mogło być nawet 50 osób, możemy liczyć, że prawnie sala jest w jakikolwiek sposób zobowiązana zwrócić nam zadatek, czy to że proponują nam inny termin, którego my nie chcemy powoduje, że to my jesteśmy stroną, która rezygnuje?

Pani Magdaleno, z prawnego punktu widzenia, w chwili obecnej obowiązuje ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii –  §8 pkt 1. i nie ma takiej możliwości, by w czasie jego trwania zorganizować wesele. Wszystko zależy od zapisów w umowie i ewentualnym aneksie, który Państwo podpisywali. Tego czy wpłacaliście zaliczkę, czy zadatek, jakie są zapisy w umowie dot. rezygnacji lub odstąpienia od niej. Musiałabym poznać głębiej sprawę by z pełną odpowiedzialnością odpowiedzieć Pani na to pytanie. Nie chcę bez znajomości całego kontekstu ranić Kolegów i Koleżanek z branży, jak też krzywdzić Państwa. Sytuacja jest już wystarczająco trudna. Przesyłam dużo dobrej energii i polecam się na przyszłość. (22.04.2020 r.)

Grzegorz: Mam pytanie dotyczące moich praw w związku z odwołaniem wesela.
Wesele było planowane na 4.7.2020. Jesteśmy zmuszeni do odwołania wesela już w tej chwili, ponieważ jest to ślub „międzynarodowy”. Jestem Polakiem, moja narzeczona jest Japonką a obecnie żyjemy w Czechach. Rodzina mojej narzeczonej musi kupić bilety lotnicze z Japonii co w tej chwili jest problemem z powodu zamknięcia granic, odwoływania lotów itp.itd. Takiej podróży nie można planować z dnia na dzień. Ponad połowa gości miała przybyć z zagranicy, z różnych krajów, nie tylko europejskich. Nawet my nie jesteśmy pewni, czy damy radę dojechać na swój własny ślub, bowiem granice są obecnie zamknięte a czeski rząd zapowiada utrzymanie takiego stanu podczas okresu wakacyjnego. Pośród gości którzy mieli przybyć są osoby starsze oraz z chorobami przewlekłymi (Mama panny młodej) a więc są to osoby z tzw. grupy ryzyka. 
Wesele miało się odbyć w Polsce w jednej z restauracji. Wpłaciliśmy już pierwszą zaliczkę. Z powodu tego, że przebywamy w Czechach, wszystko załatwialiśmy przez internet – mailowo. Nie mamy podpisanej żadnej umowy. Organizatorka poinformowała nas, że maile pomiędzy nami są „formą umowy”. W mailach tych jest napisane tylko i wyłącznie „zaliczka”. Nie określono w żaden sposób postępowania w przypadku odwołania wesela z jakiegokolwiek powodu. Z powodu złożoności naszej sytuacji, pobytu zagranicą, oraz kariery zawodowej nie jesteśmy w tej chwili w stanie określić gdzie i na kiedy moglibyśmy przełożyć nas ślub. Prawdopodobnie mógłby się on odbyć aż za rok.
Czy w tej sytuacji mamy prawo do odzyskania „zaliczki”? 

Anna Koralewska: Zaliczka inaczej niż zadatek nie stanowi formy zabezpieczenia wykonania umowy – jest to kwota wpłacona na poczet przyszłych należności i stanowi jedynie część ceny.
Zaliczka:
• w przypadku wykonania umowy zaliczka zostaje wliczona w cenę,
• w przypadku rozwiązania umowy za zgodą obu stron, rozwiązania umowy przez biorącego zaliczkę czy przez dającego zaliczkę, zaliczka ulega zwrotowi.
W razie wykonania umowy zaliczka podlega zaliczeniu na poczet należnego świadczenia. Jeżeli jednak umowa nie dojdzie do skutku strona, która zaliczkę otrzymała ma obowiązek ją zwrócić. Do zaliczki nie mają zastosowania przepisy dotyczące możliwości zatrzymania zadatku lub żądania zapłaty jego podwójnej wysokości. Brak jest również jakichkolwiek wyjątków, które przewidywałyby możliwość zatrzymania zaliczki przez stronę, która ją otrzymała. (22.04.2020 r.)

Aleksandra: Czy jest szansa na zwrot zaliczki? Mieliśmy mieć wesele 30.04 i zostało odwołane, właścicielka restauracji proponuje żeby je przełożyć na terminy zimowe co nam niekoniecznie pasuje. Wszystkie letnie weekendy ma zajęte na najbliższe 2 lata. Właścicielka powiedziała że nie dostaniemy zwrotu zaliczki, bo jeśli się nie dostosujemy do wyznaczonego przez nią terminu, to oznacza rezygnację z naszej strony. Co robić w takiej sytuacji? Kierować sprawę do prawnika? Jest szansa na zwrot zaliczki?

Izabela Ogrodnicka: Od samego początku uważam, że dialog jest kluczem do sukcesu. Oczywiście, szansa na zwrot zaliczki istnieje, szczególnie, gdy usługodawca nie poniósł żadnych kosztów z tytułu wykonania usługi objętej umową. Ale musimy też pamiętać, iż przełożenie terminu wesela na kolejne lata to dobra wola sali weselnej. Wielu usługodawców ma harmonogram przekładania terminów robiąc to sukcesywnie i powoli, nie przekładają wesel z całego sezonu „od tak”. Dodatkowo, często można spotkać się z wymogiem przekładania tylko na ten rok.

Myślę, że w sytuacji, gdy usługodawca stawia wymogi należy rozmawiać i znaleźć wspólnie rozwiązanie. Drogie Pary, pamiętajcie, że wszyscy jesteśmy w trudnej sytuacji. Domyślam się też, iż wiele osób oczywiście może to wykorzystać i żerować na nieszczęściu Par. Ale zakładam, że sala chce po prostu mieć ciągłość działalności i zapewnić swoim pracownikom pracę jeszcze w tym roku, dlatego proponuję przełożenie terminu wesela na jesień-zimę.

Uważam, że kierowanie sprawy do prawnika to będą kolejne nerwy, stres oraz dodatkowo wydane pieniądze, które w przypadku wartości zaliczki umowy mogą nie być adekwatne. (30.03.2020 r.)

Agata: Czy Waszym zdaniem firmy branży weselnej zwrócą parom wpłacone zaliczki po uchwaleniu specustawy dotyczącej koronawirusa?

Izabela Ogrodnicka: Niestety nie wiem dokładnie, co miałoby być zawarte w takiej specustawie. Zaliczka musi być zwrócona, o ile termin wesela jest objęty epidemią i obowiązują odgórne rozporządzenia rządowe dot. zakazu zgromadzeń. To samo tyczy się zadatku.

Usługodawca może tylko potrącić część zaliczki, jeśli poniósł już jakieś koszty związane z wykonaniem usługi, np. zakup materiałów na uszycie sukni czy wykonanie dekoracji. (30.03.2020 r.)

Aleksandra: Co zrobić, aby nie stracić zaliczki z powodu koronawirusa?

Izabela Ogrodnicka: Dialog – rozmawiać z usługodawcą i znaleźć wspólnie rozwiązanie. A jeśli już Para zdecyduje się odwołać uroczystość, to zawsze można spróbować negocjować z podwykonawcą, aby zaliczkę wykorzystać w innym terminie na inną usługę. Na przykład:

  • Zorganizować w restauracji obiad rodzinny w innym terminie;
  • Zamówić tort od cukiernika na urodziny dziecka;
  • Wykorzystać usługi makijażystki i fryzjerki na inną okazję;
  • Zorganizować sesję u fotografa, np. sesja rodzinna albo podarować voucher o wartości zaliczki w ramach prezentu dla rodziców/ dziadków/ przyjaciół.

Starajmy się rozmawiać i wspólnie szukać optymalnych rozwiązań dla każdej ze stron. (30.03.2020 r.)

Agata: Czy ze względu na tą całą sytuację, usługodawca powinien zwrócić zaliczkę?

Izabela Ogrodnicka: Tak jak już wspomniałam w wcześniejszym pytaniu, czyli zaliczka (zadatek również) musi być zwrócona o ile termin wesela jest objęty epidemią i obowiązują odgórne rozporządzenia rządowe dot. zakazu zgromadzeń. To samo tyczy się zadatku.

Usługodawca może tylko potrącić część zaliczki, jeśli poniósł już jakieś koszty związane z wykonaniem usługi, np. zakup materiałów na uszycie sukni czy wykonanie dekoracji.

Dodatkowo, zaliczkę zawsze możemy odzyskać, gdy umowa nie dochodzi to skutku. Inaczej jest z zadatkiem, o czym napisałam na samym początku mojej wypowiedzi dot. tego pytania. W innym przypadku zadatek jest bezzwrotny. (30.03.2020 r.)

Ania: Jeśli zrezygnuję z sali weselnej to czy mogę starać się o odzyskanie chociaż części zadatku?

Anna Koralewska: W przypadku zadatku zasadą jest zatrzymanie zadatku przez usługodawcę. Jednakże są przewidziane wyjątki od tej zasady. Dzieje się tak w przypadku gdy zaistnieją okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności czyli tzw. siła wyższa. Podstawę prawą stanowi w tym przypadku przepis art. 394 § 3 Kodeksu Cywilnego, który stanowi, że zadatek powinien być zwrócony, gdy niewykonanie umowy nastąpiło wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności. Koronawirus jest więc taką szczególną przyczyną, której zresztą nie można było przewidzieć i jest ona niezależna od woli stron. Wykonanie usługi może nie dojść do skutku z uwagi na obawę o życie i zdrowie. W związku z powyższym odnosząc się do meritum pytania należy stwierdzić, że w obecnym stanie faktycznym, można się starać o zwrot zadatku i winien on zostać zwrócony. (7.04.2020 r.)

Organizacja ślubu Wedding.pl 

Wesele vs. koronawirus: pytania dotyczące organizacji i planowania

Patrycja: Dziś (9.04) Pan Premier ogłosił nowe zasady i przedłużenia obostrzeń w związku z koronawirusem. Moje pytanie dotyczy zakazu wszystkich imprez masowych do odwołania. Czy wesele to impreza masowa? Od czego zależy to, czy nasze wesele będzie mogło się odbyć? Czy jeśli restauracje zostaną ponownie otwarte będzie to oznaczało, że wesela będą mogły się odbyć zgodnie z planem?

Anna Koralewska: Ustawowo, impreza masowa to każde wydarzenie odbywające się w hali, w którym uczestniczy co najmniej 500 osób oraz wszystkie inne wydarzenia, w których uczestniczy co najmniej 1000 osób. W Polsce nadal obowiązuje zakaz zgromadzeń, czyli m.in. organizowanie imprez masowych. W związku z wprowadzonymi ograniczeniami dotyczy to również przyjęć weselnych. To czy wesele będzie mogło się odbyć oraz na jakich warunkach zależy od czasu wprowadzania poszczególnych etapów znoszenia obostrzeń. Otwarcie restauracji należy do etapu III w znoszeniu obostrzeń, więc nie oznacza to, że gdy będą one otwarte, wesele będzie mogło odbyć się zgodnie z planem.

Jednak jest światełko w tunelu. Podczas wczorajszej (21.04) sesji pytań i odpowiedzi (Q&A) na Facebooku Premier odniósł się do pytań internautów dotyczących organizacji wesel. Stwierdził, że przepisy w tej sprawie zostaną wkrótce doprecyzowane, więc pozostaje nam śledzić na bieżąco sytuację w kraju oraz wystąpienia Rządu. (22.04.2020 r.)

Justyna: Czy w obecnej sytuacji faktycznie sam welon wystarczy do zasłonięcia twarzy w urzędzie? Czy to za mało i trzeba mieć tez maskę?

Ewelina Dac: Obawiam się, że welon to będzie za mało, ponieważ to dodatek wykonany z bardzo delikatnych, często półtransparentnych materiałów, który nie osłania szczelnie twarzy, tak jak maseczka, szal czy chusta – nie przywiera bezpośrednio do skóry, więc przepuszczalność jest duża.

Warto jednak zasięgnąć opinii urzędnika stanu cywilnego – on na pewno ma w tym temacie bieżące informacje i instrukcje. Ponadto, premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że wkrótce zostaną przedstawione łagodzące rozporządzenia w sprawie ślubów i wesel. Możliwe, że będą one dotyczyć również okrywania twarzy podczas ceremonii zaślubin. (22.04.2020 r.)

Paulina: Mamy wesele 22.08.2020 r. i liczę na to, że się odbędzie. Mieliśmy właśnie zapraszać gości, ale w obecnej sytuacji nie jest to możliwe. Dlatego piszę z zapytaniem, jaka forma grzecznościowa będzie najlepsza – zapraszać telefonicznie i wysyłać zaproszenia listownie, czy tylko listownie bez kontaktu telefonicznego, czy może droga wiadomości SMS?

Ewelina Dac, Wedding.pl: W obecnej sytuacji oczywiście należy zadbać o bezpieczeństwo Państwa i Państwa gości, więc z bezpośredniego wręczania zaproszeń należy zrezygnować. Jeżeli mają już Państwo swoje zaproszenia zamówione lub kupione, szkoda byłoby je wyrzucić do kosza. Ponadto, papierowe zaproszenia dodają całemu wydarzeniu wyjątkowej oprawy i świadczą o podniosłym charakterze okazji. W tym wypadku polecam wysłanie zaproszeń pocztą, ale ponieważ ślub ma się odbyć pod koniec sierpnia, a do 11 kwietnia mamy zaostrzone ograniczenia dotyczące zgromadzeń, warto poczekać nawet do maja (3 miesiące to optymalny czas na zapraszanie gości). Następnie warto zadzwonić do wszystkich gości i poinformować o wysłaniu zaproszeń pocztą, aby mieć szansę na bezpośrednie, słowne zaproszenie swoich gości. Na pewno telefon będzie również bardziej oficjalną formą niż SMS czy e-mail, a także nie wykluczy np. osób starszych, które mogą nie być biegłe w nowych technologiach. (30.03.2020 r.)

Asia:  Mamy przygotowane i wydrukowane zaproszenia, ale jeszcze ich nie zdążyliśmy rozdać rodzinie. Ślub został przełożony na inny termin. A zaproszenia mamy ze starymi danymi (bo w naszym przypadku zmieni się data i godzina ślubu). Co byłoby najlepszym rozwiązaniem, jeśli nie chcemy drukować nowych zaproszeń? Wszelkie poprawki na zaproszeniu raczej nie będą wyglądały estetycznie. Czy jest jakieś sensowne wyjście? Czy może wysłać rodzinie ze starymi danymi, a w późniejszym terminie wysłać sprostowanie z nowymi danymi?

Anna Koralewska: Wysyłanie zaproszeń ze starymi danymi, a w późniejszym terminie sprostowania, wiąże się z dużo większymi kosztami dla Pary Młodej, niżeli przygotowanie nowych zaproszeń, czy wysłanie wraz ze starym zaproszeniem zawiadomienia o zmianie terminu, tzw. „Change the date”.
Należy unikać wszelkich poprawek umieszczanych na zaproszeniach, ponieważ będą wyglądać nieestetycznie. Moim zdaniem w tym przypadku są dwa rozwiązania, które zależą oczywiście od budżetu ślubnego:

  1. zamówienie wkładki do zaproszeń „Change the date” i wysłanie jej razem ze starym zaproszeniem,
  2. zaprojektowanie i wydrukowanie nowych zaproszeń. (7.04.2020 r.)

fot. Shutterstock

Ewelina Dac
Napisane przez

Ewelina Dac

e.dac@wedding.pl

Redaktor naczelna Wedding.pl. Dziennikarka z wykształcenia i pasji. O modzie i urodzie pisze już 8 lat, a z branżą ślubną związana jest 3 lata. Zwolenniczka ślubów personalizowanych i minimalistycznych.