Wedding.pl / Lovestory / Ślub i wesele / Tradycje i przesądy / Błogosławieństwo Pary Młodej a rodzinne perypetie
Tradycje i przesądy

Błogosławieństwo Pary Młodej a rodzinne perypetie

17 czerwca 2019 — Ewelina Dac
Błogosławieństwo Pary Młodej przez rodziców

Czytelniczka Wedding.pl napisała do Redakcji wiadomość, aby zasięgnąć rady w sprawie błogosławieństwa Pary Młodej. Jak pogodzić rodzinne perypetie i zaplanować ten ważny moment? Przeczytajcie pytanie i poznajcie opinię dr Ireny Kamińskiej-Radomskiej, Ekspertki ds. etykiety i savoir-vivre`u!

Błogosławieństwo Pary Młodej – pytanie od Czytelniczki

Z moim narzeczonym planujemy ślub za 2 lata, ale już teraz zastanawiamy się, co zrobić z błogosławieństwem.

Tata mojego narzeczonego umarł gdy on miał 5 lat i przy wychowaniu jego i jego brata pomagał brat taty. I teraz narzeczony chce, aby brat jego taty nas pobłogosławił, a jego mama nie chce się zgodzić i twierdzi, że to brak poszanowania pamięci jej męża, a zarazem ich ojca.

Wspomnę że, ani mama, ani wujek narzeczonego nie lubią się ze sobą. A do tego chrzestny narzeczonego nie żyje od ponad roku.

Co mamy zrobić?

Błogosławieństwo Pary Młodej – zdaniem Eksperta

Jestem zdumiona, że ktoś może robić trudności dotyczące błogosławieństwa. To jest nie do pomyślenia, żeby z tak pięknego aktu, niosącego jedynie dobro, robić problem. Błogosławieństwo pary młodej dokonywane przez rodziców i najbliższych ma wspaniałą wymowę: jest zwróceniem się do Boga z prośbą o opiekę nad młodymi oraz oznacza pełną zgodę rodziców na to małżeństwo.

Błogosławieństwa mogą udzielić nie tylko rodzice narzeczonych, ale również chrzestni i wszyscy ci, którzy uczestniczyli w wychowaniu pary. Nie rozumiem więc, jak można nie dopuszczać do tego rytuału kogoś mającego ku temu pełne prawa. Można też zapytać, dlaczego ktoś przyznaje sobie przywilej decydowania o tym, komu pozwolić, a komu nie. Matka pana młodego w sposób bezpodstawny uzasadnia udział w błogosławieństwie jako brak szacunku dla pamięci jej nieżyjącego męża. Jeśli nie lubi się z bratem męża, powinna czym prędzej naprawić te stosunki, żeby nie psuć atmosfery w tym pięknym dniu. Dobrze by było, żeby nie czkała z wyciągniętą dłonią do zgody zbyt długo, mimo że do ślubu jeszcze są dwa lata. Uczulam też na to, żeby nie było licytowania się, kto kogo pierwszy powinien przeprosić, bo z tego nic nie wyjdzie. Wszelkich zmian trzeba oczekiwać tylko od siebie, bo na to mamy wpływ. Jeśli matka pana młodego ma na względzie jego dobro, nie powinna stwarzać żadnych kłopotów, żeby nie popsuć atmosfery w dniu ślubu.

To jest jedno rozwiązanie. Można też porozmawiać z bratem ojca, czy nie zgodziłby się ustąpić i pobłogosławić młodych w innym momencie. Ale to rozwiązanie nie jest najsensowniejsze, ponieważ matka pana młodego z tego ustępstwa może wyciągnąć niewłaściwe wnioski i zacznie rządzić i dyktować swoje warunki przez cały czas trwania małżeństwa.

W sumie… w takich warunkach chyba niedługo ?

Dr Irena Kamińska-Radomska

Dr Irena Kamińska-Radomska

Ewelina Dac
Napisane przez

Ewelina Dac

e.dac@wedding.pl

Redaktor naczelna Wedding.pl. Dziennikarka z wykształcenia i pasji. O modzie i urodzie pisze już 8 lat, a z branżą ślubną związana jest 3 lata. Zwolenniczka ślubów personalizowanych i minimalistycznych.