Przesądy ślubne, podobnie jak 🐏 horoskopy czy inne zabobony, to jedna z tych rzeczy, którą jedni traktują śmiertelnie poważnie, a inni po prostu ignorują. Są też osoby, które na wszelki wypadek wolą nie chcą “kusić losu”.
Wiele z tych przesądów jest jednak wciąż żywych w naszym społeczeństwie. Ba, czasami nawet sami nie mamy świadomości, że niektóre rzeczy robimy zgodnie z przesądami.
A wszystko dlatego, że od lat były przekazywane z ust do ust. W tym również z pokolenia na pokolenie.
Dlatego jeżeli jesteście ciekawi:
to ten artykuł jest zdecydowanie dla Was. 😃
Jesteście na początku organizacji ślubu i wesela? A może ten dzień już blisko? Zajrzyjcie do naszego przewodnika KROK PO KROKU i sprawdźcie, czy o wszystkim pomyśleliście!

Na pierwszy ogień przyjrzyjmy się przesądom związanym z datą ślubu – jak wyznaczyć datę ślubu, aby zapewnić sobie szczęście? A czego się wystrzegać? ⬇️
To jeden z najbardziej powszechnie znanych przesądów, nie tylko dotyczących wyznaczania daty ślubu, ale generalnie wśród wszystkich przesądów ślubnych.
Zgodnie z nim data ślubu powinna zostać wyznaczona w miesiącu, który w swojej nazwie posiada literę “r”. Dlaczego? Ponieważ zgodnie z wierzeniem, ma to zapewnić nowożeńcom udany i trwały związek.
Jeżeli więc chcielibyście się trzymać tego przesądu, to do dyspozycji macie: marzec, czerwiec, sierpień, wrzesień, październik i grudzień.

💡 Choć tutaj warto zwrócić uwagę, że istnieje teza, iż przesąd z literką “r” dotyczy łacińskich nazw miesięcy.
W takim wypadku dobrymi miesiącami do zawarcia małżeństwa byłyby: styczeń (Lanuarius), luty (Februarius), marzec (Martius), kwiecień (Aprilis), wrzesień (September), październik (October), listopad (November), grudzień (December).
To jeden z tych przesądów, który ma swoje logiczne i praktyczne uzasadnienie.
Z racji tego, że większość społeczeństwa kiedyś zajmowała się rolnictwem, dla większości był to najlepszy czas na zabawę. Dlaczego? Ponieważ był to okres najmniejszej ilości pracy w gospodarstwie i na roli.
Dodatkowo dom wypełniały wtedy zbiory po 🌾 żniwach, więc jednocześnie było przy czym się bawić : )

Wydaje się, że maj 🌸 to bardzo piękny miesiąc na zawarcie małżeństwa, lecz przesądy ślubne mówią inaczej. Dlaczego?
Z jednej strony przyczyny szuka się w historii. Podobno w W XIX -wiecznej Polsce maj kojarzył się dość smutno, ponieważ był to miesiąc żałoby narodowej po klęsce powstania styczniowego. Choć powstanie nie skończyło się w maju, a żałoba trwała kilka lat.
Ponadto w Starożytnym Rzymie wierzono, że w tym miesiącu schodzą na ziemię duchy zmarłych przodków.
Z drugiej strony jako powody przesądu, podaje się też niekiedy kwestie religijne, a konkretnie katolickie. Maj to z jednej strony miesiąc Matki Boskiej, więc to jej powinno poświęcić się całą uwagę, a ponadto maj to także czas pierwszych komunii.
Skąd tak naprawdę wziął się przesąd? 🤷♀️ Niewiadomo, ale zdecydowanie maj jest uważany za ten “zły” miesiąc na ślub.

To na co warto zwrócić uwagę, to że przesądy nie zawsze są spójne ze sobą. Według łacińskiej teorii o miesiącu z literą “r” listopad to dobry miesiąc na zawarcie małżeństwa.
Natomiast już według katolickiej tradycji niekoniecznie. Listopad to miesiąc, w którym obchodzimy Wszystkich Świętych i Zaduszki. I z tego powodu nie powinniście wyznaczać daty ślubu w tym miesiącu.
Według przesądów ślubnych zarówno Boże Narodzenie, jak i karnawał oraz Wielkanoc to dobre momenty na ślub i wesele.
Boże Narodzenie i Wielkanoc zwiastują oczywiście radosne wydarzenia. Symbolizują miłość, płodność, nowy początek i dobrą wróżbę. W rezultacie, oba okresy to dobra data ślubu, tak jak i karnawał – czas balów, 💃🕺 tańców i wielkiej zabawy.

Zgodnie z katolicką tradycją, Adwent i Wielki Post to okresy zadumy i spokoju. Na pewno unikamy wtedy świętowania i wyprawiania hucznych imprez.
Dlatego według przesądów ślubnych ani Adwent, ani Wielki Post nie będą dobrą chwilą na ślub i wesele.
Ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w Waszym życiu. Chcecie, żeby w tym dniu wszystko przebiegło po Waszej myśli.
Jeśli traktujecie ten dzień poważnie, to lepiej zrezygnujcie ze ślubu w Prima Aprilis. Dlaczego ?
Z oczywistych powodów! Prima Aprilis to święto 🤡 żartów, a chyba nie chcecie, żeby któryś z gości zrobił Wam kawał w dniu ślubu. Albo co gorsze, by Wasze małżeństwo było traktowane jak żart.
Dlatego zgodnie z przesądami ślubnymi, lepiej omińcie to święto.

Ślub niesie ze sobą tak wiele obowiązków, że czasem zgranie ze sobą wolnych terminów, graniczy z cudem. Jednak warto zadbać wcześniej o organizację, by nie zmieniać raz ustalonej daty ślubu.
Według przesądów zmiana daty ślubu oznacza nietrwałość i zmienność uczuć.
Czy na pewno? Chyba mało kto nie zmienił daty ślubu w pandemicznej rzeczywistości. 😷 Niektóre pary nawet kilkukrotnie musiały przełożyć ślub.
Czy zmiana daty ślubu wpłynęła na ich małżeństwo? Przecież każdy z Was wie, że najważniejsze są uczucia do drugiej osoby, a nie data.
Gdy planujecie ślub, to na pewno w sobotę. To chyba najpopularniejszy dzień na zawarcie małżeństwa. Dlaczego?
Przede wszystkim zarówno sobota, jak i niedziela są dniami wolnymi, dlatego z czystym sumieniem można oddać się zabawie do białego rana! 🤩

Pomimo oczywistych zalet ślubu w sobotę, nie jest to najlepszy dzień na małżeństwo. Według przesądów ślubnych w sobotę “na dwoje babka wróżyła”, więc nie mamy pewności, czy małżeństwo będzie udane.
Jeśli chcecie zagwarantować sobie szczęście w związku, to weźcie ślub w poniedziałek, wtorek lub środę. Poniedziałek zapewni zdrowie w małżeństwie, wtorek przyniesie 💸 bogactwo, a środa jest po prostu idealnym dniem na zawarcie związku.
Znacie już “szczęśliwe” dni. A których należy unikać? Przede wszystkim czwartku i piątku.
Podobno czwartek przynosi same straty. Za to “w piątek zły początek”, a przecież małżeństwo ma być nowym szczęśliwym rozdziałem.
Już wiecie, których dni należy unikać, a które będą idealne na ślub. Pamiętajcie, że niezależnie od tego, jaki dzień wybierzecie, to Wasz szczęśliwy dzień! 🙂
Już wiecie jaki wybrać miesiąc i dzień, których świąt unikać, a których wręcz przeciwnie.
Teraz przyszedł czas na 🌕 pełnię księżyca.

Jeśli chcecie zadbać o pomyślność w małżeństwie, to wyznaczcie datę ślubu na dzień lub dwa po pełni księżyca.
Według przesądu ślubnego to dobra wróżba, która zagwarantuje szczęście.
Przesądy związane z wyznaczaniem daty ślubu mamy za sobą. Kolej teraz na świadków. Kogo powinniście poprosić o świadkowanie, a kogo zdecydowanie się wystrzegać?
Choć świadkami często zostaje para, to lepiej unikać takich wyborów. A dlaczego?
Po pierwsze świadkowie, którzy są parą, mogą spowodować 💔 rozpad małżeństwa, któremu świadkują.
Po drugie świadkowie mogą ściągnąć nieszczęście również na swój związek. Podobno zakochani mogą tylko w dniu własnego ślubu, stanąć wspólnie na ślubnym kobiercu.
Jednak pamiętajcie, że to tylko przesądy. To do Was należy decyzja, kogo poprosicie o świadkowanie.

Nie dla par, nie dla rozwodników. Kogo wybrać, skoro macie coraz mniej opcji i czasu? 😨
Dlaczego właściwie rozwodnicy nie mogą zostać świadkami?
To nie tyle przesąd ślubny, co zwykły zabobon. Zastanówcie się, czy rozwodnicy rzeczywiście mogą przynieść Wam pecha. Przecież szczęście w małżeństwie nie zależy tylko od jakiejś “siły wyższej”.
Przede wszystkim sami musicie zadbać o to, by Wasz związek był szczęśliwy i żaden świadek tego nie zmieni.
Skoro świadkowie nie mogą być ani parą, ani rozwodnikami, to muszą być stanu wolnego.
Jednak nie ma jasnego wytłumaczenia, dlaczego świadkowie nie mogą być w związku.

Możemy jedynie szukać wyjaśnienia w pewnych zabawach i przyśpiewkach weselnych. Nie tylko Młodej Parze goście weselni śpiewają “gorzko”, oczekując na 💋 pocałunek. Oczywiście wszystko dla szczęścia Pary Młodej!
Czy warto wykluczać osoby, które nie są stanu wolnego? Gdybyście mieli przestrzegać wszystkich przesądów, to chyba zabrakłoby kandydatów na świadków. 😄
Druhna powinna być przede wszystkim najlepszą przyjaciółką Panny Młodej. To ona wspiera ją zarówno w przygotowaniach do ślubu, jak i w tym wyjątkowym dniu.
Według przesądu ślubnego druhna Panny Młodej nie powinna być 🤰 w ciąży w dniu ślubu. Niektóre przesądy, tak jak ten, nie mają żadnego wytłumaczenia.
Jednak warto się zastanowić i może lepiej oszczędzić stresu przyjaciółce, która jest w ciąży. W końcu dla Panny Młodej to też dodatkowe zmartwienie.

Zazwyczaj świadkami zostają kobieta i mężczyzna. Z pewnością wiąże się to naszą tradycją. Przyjmuje się, że Panna Młoda wybiera świadkową, a Pan Młody świadka.
Poza tym aby świadkowie stworzyli parę, muszą być odmiennych płci.
Jednak czy warto kierować się płcią przy wyborze świadków? Jeśli Twoim najlepszym przyjacielem jest mężczyzna, a nie kobieta lub odwrotnie, to niby dlaczego nie może zostać Twoim świadkiem?
Przede wszystkim świadkiem powinien zostać ktoś, kto jest Ci bliski. Pamiętaj, że to Twój dzień i Twój wybór!
Jeśli ustaliliście już datę ślubu i wybraliście świadków, to przyszedł czas na zapowiedzi. To jeden z etapów planowania ślubu, dlatego nie mogło ich zabraknąć w przesądach ślubnych.
Według przesądu ślubnego Para Młoda nie może słuchać własnych zapowiedzi.
Ale jak to zrobić, gdy Para Młoda jest na mszy, po której ksiądz czyta zapowiedzi? 🤔 Tego nikt nie przewidział.

Niektóre przesądy ślubne nie mają racji bytu w codziennym życiu. Przecież nie będziecie uciekać z kościoła, żeby przypadkiem nie usłyszeć swoich zapowiedzi. 😅
Skoro już wszystko wiecie o dacie ślubu, świadkach i zapowiedziach, to przyszedł czas na ślubną kreację. Zaczniemy od welonu Panny Młodej. Poniżej znajdziecie odpowiedzi na to, jaki powinien być welon, dlaczego nie może spaść i wiele innych przesądów ślubnych.
No właśnie, co wtedy się dzieje? Chyba każdy słyszał o tym, że welon nie może spaść z upięcia Panny Młodej.
Według przesądu ślubnego gdy spadnie welon, Para Młoda będzie miała pecha.
Dlatego niech Panna Młoda i jej druhna zadbają o to, by welon mocno się trzymał. 👌 Dodatkowa spinka z pewnością ułatwi sprawę.
Wiecie już, że welon nie może spaść z upięcia Panny Młodej. W takim razie kto powinien o to zadbać?
Zgodnie z przesądem ślubnym welon zakłada kobieta, która sama jest jeszcze panną. Inaczej Panna Młoda będzie narażona na nieszczęście.

Tylko jak wybrać pannę, która założy welon? Uzupełnienie tego przesądu znajdziecie poniżej. 👇
Zadaniem świadkowej jest pomoc Pannie Młodej zarówno przed weselem, jak i w trakcie.
Panna Młoda narażona jest na ogromny stres związany z organizacją ślubu i wesela. Dlatego druhna wspiera ją i pomaga w drobnych obowiązkach.
Zgodnie z przesądem ślubnym Panna Młoda nie może oglądać się za siebie podczas uroczystości. A jak poprawić welon, nie odwracając się?
Na pomoc przychodzi świadkowa! 🙋♀️
Świadkowa powinna zadbać o welon Panny Młodej. Przed ślubem musi założyć welon przyszłej żonie, a podczas uroczystości poprawaiać go w miarę potrzeby.
W dniu ślubu z pewnością chcesz wyglądać zjawiskowo. Welon dodaje uroku każdej Pannie Młodej, a czym dłuższy, tym bardziej zjawiskowy efekt.

Jednak nie szalej za bardzo z tą długością, żeby przypadkiem nie potknąć się o welon. Według przesądu ślubnego to zły znak, którzy przyniesie nieszczęście w związku.
Dlatego wybierz welon, który nie ograniczy Twoich ruchów. W końcu będziesz w nim szaleć na parkiecie aż do oczepin. 💃
Gdy wybija północ, to przychodzi czas na oczepiny. Oczepiny symbolizują przejście Pary Młodej ze stanu wolnego w małżeństwo.
Dlatego Panna Młoda musi przekazać swój welon innej wolnej kobiecie.
Chyba każda z nas wie, jak to się odbywa. Niektóre kobiety na hasło “Panna Młoda rzuca welon” od razu biegną na parkiet. Pewnie część z Was toczyła walkę 🙅♀️ o welon Panny Młodej.
Niby to tylko przesąd, ale każda kobieta, która planuje ślub, chce złapać welon na weselu. Jeśli się uda, to wyjdzie za mąż 💍 jako następna.
Aby mieć pewność szybkiego ślubu “nowa Panna Młoda” powinna zadbać o to, by jej partner złapał muchę.

Czasem wśród gości weselnych są kobiety, które nie spieszą się ze ślubem. Co wtedy?
Wtedy żadna z nich nie chce złapać welonu. Wciągnięta do zabawy ucieka przed lecącym welonem niczym przed rozżarzonym kamieniem. 🤣
Dlatego Panna Młoda jest zmuszona, by rzucić welonem po raz drugi. Jednak nie powinna tego robić, ponieważ zgodnie z przesądem ślubnym to zły znak.
Co powinna zrobić Panna Młoda? Może niech po prostu zaufa sobie, a nie przesądom.
Ciekawi Cię jakie jest dopasowanie Waszych znaków zodiaków? Jak Wasze charaktery się uzupełniają, a na jakie aspekty powinniście mocniej zwrócić uwagę? Sprawdź nasz artykuł: Dopasowanie Znaków Zodiaku 🔮 Jak Wam się ułoży ❤️ w miłości i życiu?
Skoro już wiesz jaki wybrać welon, to przejdźmy do najważniejszej kreacji – sukni ślubnej. Pewnie każda z Was chce wyglądać i czuć się wyjątkowo w dniu ślubu – niczym księżniczka. 👑 Wmarzona suknia ślubna z pewnością ułatwi Wam sprawę.
Zanim przejdziecie do wyboru i zakupu sukni, zapoznajcie się z przesądami ślubnymi, aby uniknąć pecha.

Na pewno zastanawialiście się, dlaczego Pan Młody nie może widzieć sukni Panny Młodej przed ślubem.
Nie da się ukryć, że ciężko o to zadbać. Każda kobieta chce się podobać swojemu mężczyźnie. Jak to zrobić, gdy nawet nie może spytać go o zdanie?
Niektóre przesądy ślubne wydają się nielogiczne, ale pochodzenie tego przesądu może rozjaśni jego sens.
Przesąd wywodzi się z kultury starożytnych Rzymian. Narzeczeni po raz pierwszy widzieli się w dniu ślubu, a Panna Młoda odsłaniała twarz zakrytą welonem dopiero po złożeniu przysięgi.
Współcześnie nikt nie traktowałby poważnie takiego przesądu. Dlatego został dostosowany do naszych czasów. Pan Młody nie może 👀 zobaczyć ukochanej przed ślubem, ale tylko w sukni ślubnej, bo przyniesie to pecha.
Według przesądu suknia ślubna Panny Młodej powinna być biała.
Biel ma podkreślić czystość Panny Młodej i zaznaczyć nowy początek – kolejny rozdział w jej życiu.
Czy rzeczywiście trzeba kurczowo trzymać się bieli?

Czasy się zmieniają, a tradycja bywa naginana. Coraz więcej kobiet sięga po sukienki w innych jasnych kolorach. Niektóre odważnie decydują się na jaskrawe kolory lub na spodnie ślubne.
Pamiętajcie, każdy wybór jest dobry, 👌 bo to Wam ma się podobać!
Pewnie każda kobieta jest ciekawa, jak wyglądałaby w sukni ślubnej. Dlatego jak nadarza się okazja na przymiarkę ślubnej kreacji, ciężko z niej nie skorzystać.
Czemu nie można zakładać sukni ślubnej Panny Młodej?
Chociaż wiele kobiet chciałoby zobaczyć, jak wyglądałyby w sukni ślubnej, to zgodnie z przesądem przymiarki 👗 ślubnego stroju wróżą staropanieństwo.
Przede wszystkim sukni Panny Młodej nie powinny przymierzać panny, wdowy i rozwódki.
Dlatego jeśli umieracie z ciekawości, to lepiej wybierzcie się do salonu sukni ślubnych i przymierzcie kreację, która jeszcze nie ma właścicielki.

To chyba jeden z dziwniejszych przesądów ślubnych. Zgodnie z nim, aby zapewnić małżeństwu dobrobyt, trzeba zaszyć w sukni ślubnej ziarenko cukru i okruszek chleba.
Która z Was o tym słyszała? 👂 A może planujecie zaszyć w swojej sukni takie skarby?
Zgodnie z przesądem ślubnym Pan Młody powinien uważać, aby suknia nie zasłoniła jego butów. Podobno jeśli choć rąbek sukni Panny Młodej zasłoni but Pana Młodego, to świeżo upieczony mąż znajdzie się 👠 “pod pantoflem” swojej żony.
Jak tego dopilnować? Zazwyczaj suknie ślubne są bardzo szykowne i obszerne, co znacznie utrudnia sprawę Panu Młodemu.
Zostaje zachować bezpieczną odległość od Panny Młodej i jej ślubnej kreacji. 😃 Ale kto by o tym myślał w dniu ślubu.
Ślub to bardzo ważny moment w życiu każdego człowieka. Na pewno macie dużo na głowie, dlatego upilnowanie wszystkich przesądów jest niemożliwe!

Już wiesz, że Pan Młody nie może zobaczyć Twojej sukni ślubnej. To z kim ją wybrać?
Najlepiej skorzystaj z pomocy najbliższych. Matka i przyjaciółka zawsze posłużą dobrą radą. 👌
Pewnie nie jedna z Was dostaje zawału na widok pająka, jednak warto to zmienić!
Zgodnie z przesądem ślubnym 🕷 pająk na sukni ślubnej przyniesie szczęście. Dlatego nie panikuj, gdy zobaczysz pająka, bo to dobry znak!
Z pewnością marzysz o najcudowniejszej sukni ślubnej. Skąd ją wziąć? Możesz zdecydować się na zakup gotowej sukni albo uszyć ją za zamówienie.
A może masz fach w rękach i sama chcesz ją uszyć? Lepiej nie.
Według przesądu ślubnego Panna Młoda nie powinna sama szyć sukni. Poza tym nie ma co dokładać sobie obowiązków.
Skorzystaj z pomocy krawcowej i wyczaruj najpiękniejszą 😍 suknię ślubną!

Trzeba uważać na tyle rzeczy, żeby nie mieć pecha. Nie pogubiłaś się jeszcze w przesądach ślubnych? 😃
Podobno lepiej nie mierzyć niepotrzebnie sukni ślubnej. Oczywiście wyjątkiem są przymiarki. Trudno się bez nich obejść.
Jeśli jesteś przesądna, to lepiej nie zakładaj pełnej kreacji przed ślubem. Nawet do przymiarek warto zdjąć choć jedną część garderoby, żeby nie mieć pecha.
Pewnie zastanawiasz się, po co Ci agrafka w dniu ślubu? 🤔
Po drodze mogą przydarzyć się różne mniejsze lub większe wypadki, dlatego warto być ubezpieczonym.

Jeśli przez przypadek Twoja suknia ślubna zostanie rozdarta, to od razu musisz temu zaradzić. Według przesądu nie można zaszyć rozdartej kreacji ślubnej. Dlatego lepiej skorzystaj z 🧷 agrafki.
Planujesz zakup sukni ślubnej? A może zdecydowałaś się na uszycie sukni na zamówienie? Zajrzyj do naszego artykułu o umowie z salonem ślubnym, a dowiesz się jak zapobiec wszelkim wpadkom i zadbać o to, by suknia była spełnieniem Twoich marzeń! 😍
Przesądy związane z welon i suknią ślubną masz już za sobą. A co z dodatkami? W dniu ślubu unikaj pereł. Choć są pięknym dodatkiem i znakomicie podkreślają eleganckie stylizacje, to lepiej na nie uważaj. Dlaczego? 👇
Bez wątpienia perły podkreślają blask 🌟 każdej kobiety.
Perły były cenione już w starożytności. Dlatego również teraz są pożądanym dodatkiem.
Naszyjnik z pereł idealnie dopełni Twoją stylizację. Czy warto je zakładać w dniu ślubu?
Według przesądu perły na ślubie przynoszą Pannie Młodej łzy smutku i nieszczęście. Dlatego w dniu ślubu postaw na inną biżuterię, a perły zostaw na inna okazję.

Kolejnym ważnym krokiem w przygotowaniach do ślubu jest wybór obrączek. A co za tym idzie, kolejna porcja przesądów ślubnych!
Pewnie przed ślubem chciałabyś zobaczyć, czy pasuje Ci obrączka na placu. Niby wystarczy przymierzyć, by zaspokoić ciekawość.
Jednak i tutaj warto uważać na przesądy ślubne. Według nich nie można przymierzać obrączek innych kobiet przed własnym ślubem, bo w przyszłe małżeństwo wkradnie się niewierność.
Warto poczekać na swój czas i przymierzyć właściwą obrączkę dopiero przed ślubem.
Czemu nie na środkowy palec? Tego chyba nikt nie wie.
Serdeczny palec prawej ręki przeznaczony jest na obrączkę. Dlatego też przesąd ślubny przestrzega przed zakładaniem obrączki na środkowy palec. Podobno może to przynieść zdradę drugiej połówki. 💔
Jeśli nie trafiliście z rozmiarem obrączek, to warto je jak najszybciej zmniejszyć, by nie zakładać na inne palce.

Przyszedł czas na wyczekiwaną ceremonię! Na pewno jesteście choć trochę zestresowani. Co jeśli z trzęsących dłoni wypadnie obrączka?
Oczywiście to nie koniec świata! Nie będzie zaraz rozwodu, ani nic z tych rzeczy.
Wystarczy, że ktoś za Was podniesie obrączkę. Może to zrobić ksiądz lub któryś ze świadków. Ważne, żebyście nie podnosili jej sami. Według przesądu ślubnego możecie ściągnąć na siebie problemy finansowe.
Dlatego rączki przy sobie! 🤲
Chociaż zaraz po ślubie trudno przyzwyczaić się do obrączki na palcu, to lepiej jej nie zdejmować, bo zgodnie z przesądem możecie je zdjąć na zawsze.
Poza tym pochwalcie się światu swoim małżeństwem!
Nie ma co zdejmować obrączki, bo jeszcze jakiś nieznajomi pomyśli, że jesteście wolni. 🤭

W lawinę przygotowań ślubnych może wkraść się roztargnienie. Ciężko zapamiętać wszystkie ważne rzeczy, bo nagle wszystko staje się ważne.
Przede wszystkim nie możecie dopuścić do zgubienia obrączek. Chyba nie chcecie przeżyć sceny jak z filmu i założyć na ślubie cudze obrączki, bo Wasze gdzieś zniknęły. 🙄
Zgodnie z przesądem ślubnym zgubienie obrączek oznacza utratę małżonka. Ile jest w tym prawdy, niewiadomo.
Obrączki są jednym z najważniejszych symboli małżeństwa, dlatego pilnujcie ich jak 👁 oka w głowie!
Masz głowę pełną przesądów i przygotowań do ślubu? Kolejnym krokiem jest wybór 💐 bukietu ślubnego. Sprawdź, jakie kwiaty będą najlepsze, a których unikać.
Choć róże to jedne z piękniejszych kwiatów, to nie są dobrym wyborem na ślub. Dlaczego?

Według przesądu ślubnego kolce róż oznaczają cierniste życie w małżeństwie. Dlatego zostawcie róże na inne okazje.
A jeśli bardzo zależy Wam na bukiecie z róż, to zadbajcie o to, by nie miały kolców. Skoro usuniecie kolce, to nie będzie ciernistego życia. 😉
Niektóre przesądy można obejść, więc korzystajcie!
Chociaż żółte kwiaty kojarzą się ze słońcem ☀️ i latem, to ich symbolika nie jest pozytywna. Dlaczego masz zrezygnować z żółtych kwiatów?
Z jednej strony lepiej zrezygnować ze słoneczników, żonkili i innych „słonecznych” kwiatów, bo według przesądów ślubnych żółte kwiaty oznaczają zdradę i zazdrość.
Z drugiej strony jeśli są to Twoje ulubione kwiaty, to czy warto z nich rezygnować? Bukiet ślubny ma podobać się przede wszystkim Tobie!
Białe kwiaty są najpopularniejsze wśród ślubnych wiązanek.
Przede wszystkim białe kwiaty są neutralne, dlatego sprawdzą się zarówno w minimalistycznych stylizacjach boho, jak i w eleganckim stylu glamour. Bez względu na to, jaka stylistyka jest Ci bliższa, białe kwiaty doskonale podkreślą Twoją urodę.

Poza tym zgodnie z przesądami białe kwiaty są symbolem wierności i szczerości uczuć, dlatego cieszą się taką popularnością.
Panny Młode najczęściej wybierają konwalie i białe róże. Konwalie oznaczają delikatność i piękno, a róże podkreślają szlachetne uczucia i wierność.
Choć nie każdy zwraca uwagę na liczbę kwiatów w bukiecie, to ma ona duże znaczenie.
Zarówno bukiety ślubne, jak i te od gości, powinny składać się z nieparzystej liczby kwiatów. Dlaczego?
Parzysta liczba kwiatów używana jest w wiązankach pogrzebowych. Istnieje również przesąd ślubny, według którego parzysta ilość kwiatów może spowodować rozpad małżeństwa.
Czy musisz się martwić o ilość kwiatów w bukiecie? 🙆♀️
Oczywiście, że nie. Takie sprawy leżą po stronie kwiaciarni. Profesjonaliści najlepiej o to zadbają!

Słyszeliście już o złapaniu welonu, to teraz czas na bukiet.
Rzucanie 💐 bukietu przez Pannę Młodą oznacza dokładnie to samo, co rzucanie welonu. W ten sposób świeżo upieczona żona rozstaje się z panieństwem i wkracza w życie małżeńskie. Kobieta, która złapie bukiet Panny Młodej będzie szczęściarą i wyjdzie za mąż jako kolejna.
W naszej tradycji welon jest silniej zakorzeniony niż bukiet, dlatego Panny Młode częściej rzucają welon.
W każdym razie kobiety mają podwójną szansę na złapanie atrybutów Panny Młodej i szybki ślub.
Nie wiesz co zrobić z wiązanką po ślubie? Na to też znajdziesz przesąd!
Jeśli chcesz zapewnić szczęście swojemu małżeństwu, to po ślubie zasusz bukiet i spal go w pierwszą rocznicę ślubu.
Czy rzeczywiście przyniesie szczęście? Nie przekonasz się, jak nie sprawdzisz!

Jak to bywa z przesądami, niektóre z nich przekazują sprzeczne rady. Tak jest też w tym przypadku.
W opozycji do poprzedniego 👆 przesądu ślubnego, ten zakazuje zasuszania kwiatów – zarówno bukietu ślubnego, jak i tych otrzymanych od gości. Dlaczego?
Podobno jeśli zasuszysz kwiaty, to wraz z nimi uschnie miłość.
Jesteś w trakcie przygotowań do ślubu i przyszedł czas na wybór kwiatów? Jeśli zastanawiasz się, jaki bukiet będzie dla Ciebie idealny, sprawdź jak wybrać WŁAŚCIWE kwiaty na ślub i wesele!
Pogoda w Polsce bywa kapryśna, więc może pokrzyżować Wasz wymarzony ślub. Szczególnie gdy zdecydowaliście się na ślub w plenerze. Jak temu zapobiec? Czy deszcz w dniu ślubu jest aż tak zły?
Jeśli nie chcesz zaśpiewać „zamówiłam pogodę na ten dzień, a i tak znów padał deszcz”, to… wystaw buty na parapet!
Według przesądu ślubnego gdy wystawisz ślubne 👠 buty na parapet, to wleci do nich szczęście. Wystarczy, że wystawisz je noc przed ślubem.
I piękna pogoda zagwarantowana!

Jeśli buty nie pomogą albo zapomnisz ich wystawić, to nie martw się drobnym deszczem.
Przelotny deszcz w dniu ślubu zapowiada bogactwo i urodzaj. Oznacza również łzy Panny Młodej, ale nikt nie sprecyzował jakie łzy.
W przeciwieństwie do przelotnego deszczu, ulewa i burza nie wróżą niczego dobrego. Zapowiadają burzliwy i wybuchowy związek.
Ważne, żeby po burzy wyszło słońce, a na niebie pojawiła się 🌈 tęcza. Tak, jak w codziennym życiu po każdej kłótni. Wtedy macie zapewnione szczęście na resztę wspólnego życia!
Każda Para Młoda marzy o pięknej pogodzie i bezchmurnym niebie w dniu ślubu. Jeśli zdecydowaliście się na ślub w plenerze, to nawet nie ma mowy o innej pogodzie!
Słońce w dniu ślubu nie jest pożądane wyłącznie ze względów estetycznych.
Według przesądów ślubnych gdy w dniu ślubu na niebie pojawi się ☀️ słońce, to życie Nowożeńców będzie szczęśliwe i pełne radości.

Aura zimowa zapewni ślub jak z bajki!
Jeśli zdecydowaliście się na ślub zimą, to na pewno liczycie na opady śniegu i biały krajobraz. ❄️ Jak najbardziej macie rację!
Zgodnie z przesądem ślubnym opady śniegu w dniu ślubu przyniosą same pomyślności w małżeństwie.
To jak, może przełożycie ślub na zimę?
Przed weselną zabawą czeka Was powitanie. Powitanie chlebem i solą to staropolska tradycja, bez której żadne wesele nie może istnieć. Co mówią przesądy o tej tradycji?

Przede wszystkim rodzice powinni powitać chlebem i solą Parę Młodą po powrocie z kościoła. Dlaczego chlebem i solą?
Według tradycji chleb oznacza dobrobyt i płodność, a sól uzdrowienie i oczyszczenie. Poza tym chleb i sól są niezbędne do życia.
Para Młoda powinna pocałować bochenek chleba na znak podziękowania i zjeść kawałek, aby nigdy nie zabrakło im w życiu chleba.
Tradycyjne powitanie nie kończy się na chlebie i soli. Po zjedzeniu kawałka chleba, wypijcie kieliszek wódki.
Według przesądu ślubnego Para Młoda musi potłuc kieliszki, aby zapewnić sobie pomyślność. Kieliszki trzeba rzucić za siebie, koniecznie przez lewe ramię.
Im drobniej stłuczenie szkło, tym więcej szczęścia dla Was. Dlatego rzucajcie mocno!

Nie tylko musisz wypić, ale też wybrać, ponieważ jeden kieliszek napełniony jest wodą, a drugi wódką.
Zgodnie z przesądami ślubnymi osoba, która wybierze kieliszek z wódką, będzie rządziła w małżeństwie.
Posłuchaj swojej intuicji i wybierz dobrze! 😄
Jeśli jesteście w trakcie organizacji wesela i nie wiecie jaki alkohol wybrać oraz ile należy kupić, żeby nie zabrakło – zajrzyjcie do naszego artykułu o alkoholu na wesele. 🍷
Przesądy o sukni ślubnej i welonie macie w małym palcu, więc weźmy pod 🔍 lupę przesądy ślubne związane z butami. Jakie buty wybrać i co z nimi zrobić, by zapewnić sobie szczęście?

Choć każdy ma inny gust, to Panna Młoda powinna zaufać przyszłemu mężowi i pozwolić mu kupić jej buty. Jesteś ciekawa dlaczego?
Według przesądu ślubnego Pan Młody zapewni szczęście małżeństwu, jeśli kupi buty do ślubu Pannie Młodej.
Nie daj się prosić i pozwól przyszłemu mężowi kupić buty do ślubu!
Zgodnie z przesądem ślubnym Pan Młody nie tylko musi kupić buty do ślubu Pannie Młodej, ale także założyć je przez uroczystością.
Dlatego gdy nadejdzie dzień ślubu – pamiętaj, żeby nie zakładać butów sama.
Niczym w Kopciuszku! Oby wspólne życie również było bajkowe! 🏫

Nawet jeśli wychodzisz za mąż w środku lata, to lepiej wybierz zakryte buty. Dlaczego?
Jeden z przesądów ślubnych donosi, że przez odkryte palce lub pięty ucieka szczęście.
Szczęścia nigdy za wiele, ale pamiętaj, że to Twój wybór! Przede wszystkim buty mają być wygodne i podobać się Tobie.
Pan młody powinien kupić Pannie Młodej buty do ślubu, założyć je i co jeszcze?
Zgodnie z przesądem, powinien włożyć monetę do butów Panny Młodej, aby zadbać o dostatek 💰 we wspólnym życiu.
Pewnie zastanawiasz się, jak chodzić w butach, w których uwiera moneta. Niestety przesądy nie dają odpowiedzi na takie niedogodności.

Przyszła kolej na przesądy ślubne związane z drogą do kościoła i ołtarza. Jesteście ciekawi, co przynosi pecha, a co szczęście?
Podobno postoje w drodze do ślubu nie są dobrą wróżbą. Dlaczego?
Zgodnie z przesądem postoje w drodze na ceremonię wróżą nieudane pożycie małżeńskie. Jak ich uniknąć?
Wbrew pozorom ciężko nie zatrzymywać się w drodze do ślubu, ponieważ sąsiedzi i znajomi czekają na Was z bramą. Starsi liczą na alkohol, a młodsi na cukierki. Nie możecie ich rozczarować!
Rozglądajcie się uważnie za 🦅 ptakami podczas drogi do ślubu. Szczególnie wypatrujcie gołębi i srok. Jeden z przesądów mówi, że przynoszą szczęście Młodej Parze.
A których ptaków unikać i dlaczego? Podobno wrony i kruki przynoszą pecha, więc lepiej nie spotkać ich po drodze.
Jak to zrobić? Patrzcie wybiórczo! 🧐

Z pewnością dzień ślubu niesie ze sobą wiele stresu. Możliwe, że o czymś zapomnisz lub zwyczajnie coś Ci umknie. Jeśli tak się stanie, to pod żadnym pozorem nie zawracaj.
Według przesądu ślubnego postoje w drodze na ślub przynoszą pecha. Dlatego jeśli czegoś zapomnicie, niech zawróci ktoś inny – rodzina lub świadkowie.
Para Młoda powinna jechać prosto do kościoła. 💒
Myślisz, że to koniec przesądów ślubnych związanych z drogą? Nic z tego!
Jeden z nich dotyczy drogi powrotnej ze ślubu. Zgodnie z przesądem musicie wrócić inną drogą niż przyjechaliście, żeby zmylić nieszczęście. Wtedy wszelkie niepowodzenia pomylą drogę i nie znajdą Was.
Pewnie większość z Was przestrzega tego przesądu nieświadomie. Przecież Para Młoda wyjeżdża na ślub z domu, a po ślubie jedzie na wesele, więc drogi pozostają różne.

Wiecie już wszystko o tym, czego nie robić w trakcie drogi do ślubu i co przyniesie Wam szczęście. A kto powinien zostać kierowcą?
Według przesądu ślubnego jeśli chcecie uniknąć pecha, to nie możecie sami zawieźć się do ślubu. Dlatego lepiej nie rezygnujcie z kierowcy. To Wasz dzień, więc dajcie o siebie zadbać! Co w sytuacji, gdy zdecydujecie się na 🛵 jednoślad?
Jeśli wybraliście motor, skuter lub rower, to nie przejmujcie się tym przesądem. W końcu to Wy sami jesteście dla siebie źródłem szczęścia!
Drogę na ceremonię macie już za sobą. Teraz czas na drogę do ołtarza.
Choć po wejściu do kościoła pełnego gości weselnych, na pewno będziesz chciała na nich spojrzeć, to lepiej skup swoją uwagę na Panu Młodym. Według przesądu ślubnego niepotrzebne rozglądanie i obracanie, wróży niepewność i zdradę w małżeństwie.
Dlatego unieś wysoko głowę i patrz przed siebie! Niech inni podziwiają Ciebie! 🌟

Pomimo, że zjada Cię stres, a Twoją głowę zajmują możliwe niepowodzenia związane ze ślubem i weselem, to nie zapominaj o uśmiechu.
Zgodnie z przesądami uśmiech zapewni radość i szczęście przyszłemu małżeństwu. Dlatego nie może go zabraknąć w drodze do ołtarza.
Jeśli jeszcze nie wybraliście samochodu do ślubu lub chcecie zaskoczyć gości i przyjechać nietypowym środkiem transportu, to sprawdźcie jak wybrać ODPOWIEDNI samochód do ślubu!
Myślicie, że przesądy ślubne kończą się na dacie, świadkach, ubiorze i innych przygotowaniach do ślubu? Nic z tego! Przesądów ślubnych jest tak dużo, że chyba nie sposób poznać wszystkich. 😅 Teraz kolej na ich ostatnią dawkę!
Odpowiednia suknia ślubna i welon nie wystarczą. Jest wiele wyznaczników szczęścia. Jeden z przesądów mówi, że Panna Młoda w dniu ślubu powinna mieć na sobie coś starego, nowego, pożyczonego i niebieskiego. Dlaczego? ⬇️
Zgodnie z przesądami coś starego oznacza kontynuację dawnych znajomości, dlatego w dniu ślubu nie zakładaj wyłącznie nowych rzeczy.

Chyba każda Panna Młoda zakłada coś nowego na ślub. W ten sposób, pewnie często nieświadomie, zapewnia sobie dostatek. Warto też mieć coś pożyczonego, ponieważ oznacza błogosławieństwo rodziny Pana Młodego.
Przede wszystkim zadbajcie o to, by mieć coś niebieskiego. Według przesądów coś niebieskiego zagwarantuje wierność przyszłego męża. Panny Młode często wybierają niebieską podwiązkę.
Chyba każdy wie, że Pan Młody musi przenieść Pannę Młodą przez próg. Często utożsamimy to z tradycją. A słyszeliście o takim przesądzie ślubnym?
Przesąd pochodzi ze Starożytnego Rzymu. Rzymianie wierzyli, że pod progiem kryją się złe duchy. Dlatego Panna Młoda nie może potknąć się o próg, bo zaburzy ich spokój, a tym samym ściągnie na siebie gniew złych duchów. 👻
Złe duchy mogłyby doprowadzić do kłótni w małżeństwie oraz do jego rozpadu. Z pewnością nikt z Was nie chce do tego dopuścić, dlatego bez względu na czasy, Pan Młody przenosi swoją ukochaną przez próg.

Zdecydowaliście się na ślub kościelny, a nie wiecie którą parafię wybrać? Przesądy ślubne przychodzą z pomocą!
Podobno ślub powinien odbyć się w rodzinnej parafii Panny Młodej, czyli tam, gdzie została ochrzczona. Według przesądu ślubnego pomoże to wejść Pannie Młodej w rolę żony i matki.
Bez względu na to, którą parafię wybierzecie, to Wam ma odpowiadać. Jeśli mieszkacie w zupełnie innym miejscu, niż została ochrzczona Panna Młoda, to nic na siłę. 🙂
Z pewnością wiecie, że serce idzie w parze z 🧠 rozumem, również przy wyborze przyszłego męża.
Pewnie masz swój ideał. A zwróciłaś uwagę na jego inicjały?
Zgodnie z przesądem ślubnym kobieta powinna wyjść za mąż za mężczyznę o innych inicjałach niż jej własne. Dlaczego?
Podobno różne inicjały zagwarantują szczęśliwe małżeństwo, lecz czy warto odrzucać kogoś tylko ze względu na inicjały? 🤔

Niektóre kobiety nie chcą zmieniać swojego nazwiska po ślubie, inne decydują się na podwójne, a pozostałe nie mogą doczekać się zmiany.
Jeśli należysz do ostatniej grupy, to poczekaj ze zmianą nazwiska do ślubu. Przesądy radzą nie używać nazwiska przyszłego męża przed ślubem, bo grozi to 💔 rozstaniem.
Podczas przygotowań do ślubu, na pewno ciężko wszystko dokładnie zaplanować. Podobnie jest z zaproszeniami. Lepiej zamówić kilka więcej, na wypadek gdybyście o kimś zapomnieli. A co mówią przesądy ślubne na ten temat?
Podobno Para Młoda musi rozdać wszystkie zaproszenia ślubne, by nie mieć pecha. Dlatego przemyślcie dokładnie, kogo chcecie zaprosić, aby żadne dodatkowe zaproszenie nie zostało w domu.
Z pewnością przygotowania do ślubu to twardy orzech do zgryzienia, a przesądy ślubne dodatkowo utrudniają sprawę. Cóż, taka ich rola. 🤷♀️
Nie wiecie jak poprawnie wypisać zaproszenia ślubne? A może szukacie inspiracji na oryginalne teksty? Koniecznie sprawdźcie 53 SPOSOBY na zaproszenie Waszych gości!

Już wiesz, że zgodnie z przesądami ślubnymi Pan Młody powinien kupić swojej ukochanej buty do ślubu. A co ma kupić Panna Młoda?
Podobno Panna Młoda powinna kupić Panu Młodemu 👔 koszulę do ślubu, aby zadbać o szczęście w małżeństwie.
W przeciwieństwie do Pana Młodego, masz ułatwione zadanie! 😃
Zastanawiasz się, co jeszcze możecie zrobić, aby zapewnić sobie szczęście zarówno w dniu ślubu, jak i w życiu? Kolejny krok należy do Pana Młodego!
Jeden z przesądów ślubnych radzi Panu Młodemu przed wyjściem z domu włożyć 💵 banknot do kieszeni.
Podobno banknot w kieszeni Pana Młodego zagwarantuje Wam dostanie życie.

Jak nie pomylić przysięgi małżeńskiej, gdy ze stresu zapominasz jak się nazywasz? 😱
O ile niektóre wpadki są złą wróżbą, o tyle pomyłka podczas przysięgi małżeńskiej – wręcz przeciwnie! Zgodnie z przesądem ślubnym, małżeństwo będzie szczęśliwe, jeśli któreś z Was pomyli słowa przysięgi.
To jedyna pomyłka, o którą nie musicie się martwić.
Z pewnością na wiele kwestii nie zwracałaś uwagi, a już na pewno nie sądziłaś, że są podyktowane przesądami ślubnymi – tak jak ustawienie Pary Młodej podczas ślubu.
Podobno Panna Młoda powinna stać po lewej stronie Pana Młodego, ponieważ jego prawa ręka ma 💪 siłę, żeby odgonić od nich wszelkie złe moce.

Pewnie nie przyszło Wam na myśl, że płomień świec także może zdecydować o Waszym małżeństwie. Przesądy ślubne najbardziej lubią to, na co nie macie wpływu.
Podobno jeśli na ślubie świece palą się równo i wysoko, to Wasze małżeństwo będzie udane. Gasnący płomień świec oznacza wiele kłótni w związku. Ale czy warto przejmować się świecami?
Podczas ślubu będziesz miała tyle innych ważnych rzeczy na głowie, że pewnie nawet nie zwrócisz uwagi na świece.
Ten lepszy! W czym lepszy? 👇
Gdy już zostaniecie mężem i żoną, czas odwrócić się od ołtarza i wyjść z kościoła. Według przesądów ślubnych osoba, która pierwsza odwróci się od ołtarza po ślubie, będzie sprawowała władzę w małżeństwie.
A jeśli odwrócicie się razem? To siły będą podzielone. 😀

Koniecznie pocałujcie się, gdy przyjdzie na to pora!
Podobno pocałunek, złożony na koniec ślubu, oznacza prawdziwość uczuć i Waszą wierność. Poza tym każdy z gości liczy na namiętny pocałunek.
Śmiało, pokażcie jak się kochacie!
Każdy wie, że po wyjściu z kościoła Parę Młodą należy obsypać ryżem i monetami. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego?
Obsypanie Nowożeńców ryżem i monetami to nie tylko tradycja, że też przesąd. Ryż przyniesie Młodej Parze płodność i zdrowe potomstwo. Z kolei pieniądze 💰 zagwarantują dobrobyt, a także dominację finansową tego, kto zbierze więcej monet.
Choć większość par rezygnuje z ryżu i monet, na rzecz konfetti, to może warto zachować tę tradycję, skoro przynosi same korzyści.

Każdy mężczyzna zna reguły savoir vivre, według których kobiety mają pierwszeństwo. Jednak przesądy ślubne lubią łamać zasady obyczajowe. W tym przypadku jest podobnie.
Podobno mężczyzna powinien jako pierwszy złożyć życzenia Młodej Parze. Tylko wtedy się spełnią.
Dlatego na przekór zasadom, panie przepuszczajcie panów!
Nadszedł czas, by rozpocząć wesele! Jednak zanim oddacie się beztroskiej zabawie, czeka Was oficjalny pierwszy taniec.
Nie każdy umie dobrze 💃🕺 tańczyć, jednak bez wątpienia warto trochę poćwiczyć. Dlaczego?

Przede wszystkim po to, by uniknąć pomyłek i wypaść jak najlepiej. 👌
Poza tym według przesądów ślubnych plączące się nogi podczas pierwszego tańca, oznaczają rozbieżności w związku.
Dlatego zadbajcie o to, by zatańczyć jak prawdziwe gwiazdy parkietu!
Tort to obowiązkowy punkt każdego wesela. Jednak niektóre pary rezygnują z tortu weselnego na rzecz innych przysmaków. 😋
Każdy wybór jest dobry, bo to Wasz dzień! Jeśli zdecydujecie się na tort, warto wiedzieć, co oznacza.
Zgodnie z przesądami ślubnymi tort zapewni małżeństwu słodkie życie. Dlatego im słodsze ciasto, tym większe szczęście, więc nie żałujcie sobie cukru w tym dniu!
Jeśli nie wiecie na co zwrócić uwagę przy wyborze tortu weselnego, kiedy udać się do cukierni albo po prostu szukacie inspiracji na tort, to zajrzyjcie do naszego artykułu o tortach weselnych!

Wiecie już, że panna, która złapie welon lub wiązankę ślubną, szybko wyjdzie za mąż. A co powinien złapać jej partner?
Według przesądu ślubnego jeśli podczas oczepin kawaler złapie muchę Pana Młodego, to ożeni się jako następny.
Jeśli złapałaś welon lub bukiet Panny Młodej, to Twój mężczyzna nie ma wyjścia i musi złapać muchę Pana Młodego. Wtedy będziecie następną Młodą Parą! 🥳
Przesądy ślubne są mocno zakorzenione w polskiej tradycji. Wiele z nich przekazywano z pokolenia na pokolenie, często przy okazji rodzinnych przygotowań do wesela. Część funkcjonuje do dziś tak naturalnie, że nie zawsze traktuje się je jak zabobony, raczej jak „stary zwyczaj”, który po prostu wypada znać.
Jedni podchodzą do przesądów bardzo poważnie, inni całkowicie je ignorują, a jeszcze inni stosują się do nich trochę dla zabawy i trochę „na wszelki wypadek”. I właśnie w takim tonie najlepiej o nich myśleć.
Tradycje weselne mogą być ciekawym elementem kultury, rodzinną anegdotą albo sposobem na dodanie przygotowaniom odrobiny magii. Nie powinny jednak decydować o całym ślubie. To raczej barwny dodatek do uroczystości niż wyrocznia, od której zależy przyszłość małżeństwa.
Najbardziej znany przesąd mówi, że najlepiej brać ślub w miesiącu, który ma w nazwie literę „r”. Według tej tradycji szczęście ma sprzyjać parom pobierającym się w marcu, czerwcu, sierpniu, wrześniu, październiku albo grudniu.
Istnieje też mniej popularna wersja odwołująca się do łacińskich nazw miesięcy. W takim ujęciu za dobre uchodzą również styczeń, luty, kwiecień, listopad i grudzień. Jak widać, nawet same przesądy potrafią dawać różne odpowiedzi, dlatego trudno traktować je jak sztywną regułę.
W polskiej tradycji szczególnie dobrze oceniano wrzesień i grudzień. Wrzesień przypadał po żniwach, gdy łatwiej było przygotować dostatnie wesele, a grudzień kojarzył się z czasem spotkań rodzinnych i świątecznej bliskości. Dziś wybór miesiąca częściej zależy od dostępności sali, pogody i budżetu, ale symbolika nadal bywa miłym dodatkiem do decyzji.
Wśród ślubnych przesądów najgorszą opinię ma maj. To właśnie z nim wiąże się powiedzenie: „w maju ślub - szybki grób”. Brzmi surowo, ale jak wiele dawnych zabobonów, bardziej opowiada o historii i kulturze niż o realnym wpływie daty na małżeństwo.
Niechęć do majowych ślubów tłumaczono na różne sposoby. W polskiej historii maj bywał kojarzony z okresem żałoby narodowej w XIX wieku, w tradycji katolickiej jest miesiącem szczególnie poświęconym Matce Boskiej i uroczystościom komunijnym, a w wierzeniach starożytnego Rzymu łączono go z obecnością duchów przodków.
Dawne tradycje odradzały także śluby w Adwencie i Wielkim Poście, czyli okresach wyciszenia, postu i religijnej zadumy. Za niezbyt fortunny termin uchodził również Prima Aprilis, głównie ze względu na skojarzenie z żartami w dniu, który z założenia ma być uroczysty i poważny.
Choć dziś zdecydowana większość ślubów odbywa się w soboty, dawne przesądy wcale nie uznawały tego dnia za najbardziej szczęśliwy. Sobota miała raczej niejednoznaczną symbolikę, trochę „na dwoje babka wróżyła”, bez wyraźnej obietnicy powodzenia.
Znacznie lepiej oceniano początek tygodnia. Poniedziałek miał przynosić małżonkom zdrowie, wtorek dostatek i bogactwo, a środa uchodziła wręcz za idealny dzień na ślub. To ciekawy kontrast wobec współczesnych realiów, w których środek tygodnia rzadko jest pierwszym wyborem par młodych.
Mniej przychylnie traktowano czwartek i piątek. Czwartek miał zapowiadać straty, a piątek zgodnie z powiedzeniem „w piątek zły początek”, nie wróżył najlepiej nowemu etapowi życia. Dziś takie przekonania warto traktować przede wszystkim jako element folkloru, choć dla wielu rodzin nadal pozostają ciekawym punktem odniesienia.
Welon od wieków był jednym z najbardziej symbolicznych elementów stroju panny młodej, dlatego narosło wokół niego wiele przesądów. Według tradycji powinien zakładać go ktoś, kto sam nie jest mężatką, w przeciwnym razie miało to przynosić pecha. Najczęściej tę rolę przypisywano świadkowej.
Dawne wierzenia mówiły też, że panna młoda nie powinna oglądać się za siebie, szczególnie już po założeniu welonu. Miało to symbolicznie oznaczać zostawienie przeszłości za sobą i wejście w nowe życie. Za zły znak uznawano również potknięcie się o welon albo jego wypadnięcie z upięcia, dlatego w praktyce warto zadbać po prostu o solidne mocowanie i kilka dodatkowych spinek.
Welon pojawia się także w zabawach oczepinowych. Zgodnie z popularnym zwyczajem panna, która złapie rzucony welon, ma jako następna stanąć na ślubnym kobiercu. To dziś raczej lekka, zabawowa tradycja niż poważna wróżba, ale nadal chętnie pojawia się podczas wesel.
Suknia ślubna to jeden z najważniejszych symboli całej uroczystości, nic więc dziwnego, że właśnie wokół niej powstało wyjątkowo dużo przesądów. Najbardziej znany mówi, że pan młody nie powinien zobaczyć sukni przed ślubem. Tradycyjnie miało to chronić parę przed pechem i zachować wyjątkowość pierwszego spotkania w dniu ceremonii.
Dawne zwyczaje zalecały białą suknię jako znak czystości, niewinności i nowego początku. Z suknią wiązano też wiele drobnych zakazów: panna młoda nie powinna szyć jej sama, mierzyć częściej niż to konieczne ani pożyczać jej do przymiarki innym pannom lub wdowom, bo miało to źle wróżyć małżeństwu albo opóźniać zamążpójście.
W bardziej ludowej wersji przesądów pojawiały się także praktyczne „zabezpieczenia” na dobrobyt, na przykład zaszycie w sukni ziarenka cukru i okruszka chleba. Jeśli suknia rozdarła się w dniu ślubu, nie powinno się jej zaszywać, lecz spiąć agrafką. Dziś trudno traktować te zasady dosłownie, ale pokazują, jak wielkie znaczenie przypisywano kiedyś każdemu detalowi ślubnego stroju.
Według dawnych przesądów ślubnych nie każdy kwiat dobrze sprawdza się w bukiecie panny młodej. Najczęściej odradzano róże z kolcami, ponieważ miały symbolizować trudne, „cierniste” życie małżeńskie. W praktyce ten przesąd łatwo oswoić, wystarczy usunąć kolce, a róże nadal pozostają jednym z najchętniej wybieranych kwiatów ślubnych.
Za niezbyt szczęśliwe uznawano także żółte kwiaty, między innymi słoneczniki czy żonkile. W tradycyjnej symbolice kolor żółty bywał łączony z zazdrością, zdradą i niepewnością uczuć. Z kolei białe kwiaty, szczególnie konwalie i białe róże, miały przynosić wierność, szczerość oraz czyste intencje.
Znaczenie miała również liczba kwiatów w bukiecie. Przesądy podpowiadały, aby była nieparzysta, ponieważ parzystą liczbę kwiatów tradycyjnie kojarzono raczej z uroczystościami pogrzebowymi niż ślubnymi. Dziś florystyka ślubna rządzi się przede wszystkim estetyką, ale te symboliczne skojarzenia wciąż bywają brane pod uwagę.
Złapanie bukietu albo welonu to jedna z najbardziej rozpoznawalnych tradycji oczepinowych. Według przesądu kobieta, która złapie rzucony bukiet lub welon, jako następna stanie na ślubnym kobiercu.
Podobną symbolikę ma zabawa z muchą pana młodego. Jeśli partner kobiety, która złapała bukiet lub welon, złapie muchę, wróżba staje się jeszcze mocniejsza, para ma jako kolejna wziąć ślub.
Dawne przesądy zwracały uwagę nawet na sam rzut welonem. Panna młoda powinna zrobić to tylko raz, bo powtórzenie rzutu uznawano za zły znak. Współcześnie to przede wszystkim zabawa, ale nadal pełna symboliki, którą wiele par chętnie zachowuje w programie wesela.
Obrączki mają w tradycji ślubnej wyjątkowe znaczenie, dlatego przesądy z nimi związane są szczególnie liczne i bardzo konkretne. Symbolizują trwałość małżeństwa, wierność i więź między małżonkami, więc dawniej traktowano je z dużą ostrożnością.
Według przesądów nie powinno się przymierzać obrączek innych kobiet przed własnym ślubem, bo miało to przynosić niewierność. Za zły znak uznawano także założenie obrączki na środkowy palec, interpretowano to jako zapowiedź zdrady. Jeśli obrączka upadła podczas ceremonii, nie powinni podnosić jej narzeczeni, lecz ktoś inny, na przykład ksiądz, urzędnik albo świadek. Miało to chronić parę przed problemami finansowymi.
Duże znaczenie przypisywano także noszeniu obrączki po ślubie. Zgubienie jej uznawano za bardzo złą wróżbę, symbolicznie łączoną z utratą małżonka lub osłabieniem więzi. Dziś te przekonania najczęściej traktuje się z dystansem, ale pokazują one, jak silnym symbolem pozostaje obrączka w kulturze ślubnej.
Pogoda w dniu ślubu od dawna była traktowana jak znak na przyszłość. Słońce miało wróżyć radosne, spokojne i szczęśliwe małżeństwo, dlatego bezchmurny dzień uznawano za szczególnie dobrą zapowiedź.
Nie każdy deszcz był jednak powodem do zmartwień. Przelotne opady interpretowano jako symbol bogactwa, urodzaju i oczyszczenia. Znacznie mniej przychylnie patrzono na ulewę i burzę, które miały zapowiadać burzliwy związek. Jeśli jednak po burzy pojawiła się tęcza, odczytywano ją już jako bardzo dobrą wróżbę.
Pomyślność miały przynosić także śnieg i spokojna zimowa aura. A jednym z bardziej osobliwych sposobów na zapewnienie sobie dobrej pogody było wystawienie ślubnych butów na parapet w noc poprzedzającą ceremonię. Dziś brzmi to raczej jak urocza anegdota, ale właśnie takie drobne rytuały tworzą koloryt ślubnych przesądów.
Witanie chlebem i solą to jedna z najstarszych oraz najbardziej rozpoznawalnych tradycji weselnych. Zwykle odbywa się po ceremonii, gdy para młoda przyjeżdża na salę i zostaje przywitana przez rodziców.
Chleb symbolizuje dobrobyt, dostatek i płodność, a sól oczyszczenie, trwałość i ochronę przed tym, co złe. Para młoda całuje bochenek i zjada kawałek chleba, co ma oznaczać, że w nowym domu nigdy nie zabraknie jedzenia.
Po powitaniu często pojawia się także zwyczaj wypicia wódki lub wody z dwóch kieliszków i rzucenia ich przez lewe ramię. Im drobniej rozbije się szkło, tym więcej szczęścia ma czekać małżonków. Według jednej z popularnych wróżb znaczenie ma również wybór kieliszka — osoba, która trafi na wódkę, ma „rządzić” w małżeństwie. Dziś to przede wszystkim lekki, humorystyczny element wesela, ale nadal mocno obecny w polskiej tradycji.
Droga do kościoła lub urzędu ma swoje miejsce w ślubnych przesądach. Dawniej uważano, że para młoda nie powinna zawracać po zapomnianą rzecz, jeśli coś zostało w domu, powinien wrócić po to ktoś inny. Zawracanie miało symbolicznie zakłócać pomyślny początek małżeństwa.
Za niekorzystne uznawano również postoje w drodze na ceremonię, ponieważ miały wróżyć trudności w pożyciu. Zwracano uwagę nawet na ptaki spotkane po drodze: gołębie i sroki odczytywano jako dobry znak, natomiast wrony i kruki kojarzono z pechem.
Po ceremonii zalecano wrócić inną trasą niż ta, którą para przyjechała, aby symbolicznie „zmylić” nieszczęście. Zgodnie z przesądami narzeczeni nie powinni też sami prowadzić samochodu do ślubu, a lepiej, aby zawiózł ich kierowca. A podczas wejścia do kościoła lub urzędu panna młoda nie powinna oglądać się za siebie, bo miało to oznaczać niepewność, brak gotowości albo ryzyko zdrady.
Przesąd „coś starego, coś nowego, coś pożyczonego i coś niebieskiego” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych przesądów ślubnych, choć nie wywodzi się z polskiej tradycji, lecz z angielskiego zwyczaju. Z czasem tak mocno zadomowił się w ślubnych przygotowaniach, że dziś wiele panien młodych traktuje go jako naturalny element stylizacji.
Każdy z czterech przedmiotów ma własne znaczenie. Coś starego symbolizuje ciągłość dotychczasowego życia, rodzinnych więzi i przyjaźni. Coś nowego ma przynieść dostatek oraz pomyślność na nowej drodze. Coś pożyczonego interpretuje się jako znak wsparcia i błogosławieństwa bliskich, a coś niebieskiego jako symbol wierności i trwałości małżeństwa.
Najczęściej niebieskim akcentem zostaje podwiązka, ale równie dobrze może to być biżuteria, haft, wszyta tasiemka albo drobny detal ukryty w bukiecie. W tej tradycji najważniejszy jest nie sam przedmiot, lecz symboliczny gest i osobiste znaczenie, jakie nadaje mu panna młoda.
Przesądy dotyczące świadków są wyjątkowo wymagające I trudne do spełnienia we współczesnych realiach. Według dawnych wierzeń świadkowie nie powinni być parą, ponieważ mogłoby to sprowadzić kryzys zarówno na ich relację, jak i na małżeństwo nowożeńców.
Niechętnie patrzono także na świadków po rozwodzie, którym przypisywano pechową symbolikę. Tradycja najchętniej widziała w tej roli osoby stanu wolnego, najlepiej kobietę i mężczyznę, zgodnie z klasycznym podziałem ról podczas ceremonii.
W praktyce trudno traktować te zasady dosłownie. Świadkami powinny być przede wszystkim osoby zaufane, odpowiedzialne i bliskie parze młodej. To one wspierają w dniu ślubu, pomagają organizacyjnie i podpisują dokumenty, a nie spełniają katalog dawnych zabobonów.
Wokół ceremonii ślubu narosło wiele przesądów. Jeden z nich mówi, że panna młoda powinna stać po lewej stronie pana młodego. Dawniej tłumaczono to tym, że prawa ręka mężczyzny pozostaje wolna, aby symbolicznie odpędzać złe moce i chronić przyszłą żonę.
Za niekorzystne uznawano oglądanie się za siebie podczas ceremonii. Miało to oznaczać niepewność, brak gotowości do małżeństwa albo ryzyko zdrady. Z kolei pomyłka w słowach przysięgi, choć w danym momencie potrafi wywołać stres, według przesądów jest dobrą wróżbą i zapowiada szczęśliwe małżeństwo.
Nie brakowało też wróżb związanych z pierwszeństwem i symbolami obecnymi w kościele. Osoba, która jako pierwsza odwróci się od ołtarza po ślubie, ma „rządzić” w związku. Równo płonące, wysokie świece uznawano za zapowiedź zgodnego małżeństwa, a gasnące lub nierówne płomienie za znak przyszłych kłótni. Dziś te przesądy najlepiej traktować jako część ślubnego folkloru, nie instrukcję zachowania podczas ceremonii.
Buty panny młodej w dniu ślubu mają swoje miejsce w ślubnych przesądach. Według jednej z tradycji powinien kupić je pan młody, a przed ceremonią samodzielnie założyć je przyszłej żonie, trochę jak w bajce o Kopciuszku. Taki gest miał symbolizować troskę, opiekę i dobry początek wspólnego życia.
Do buta wkładano też monetę, która miała zapewnić parze dostatek i finansowe bezpieczeństwo. Z kolei odkryte buty, z widocznymi palcami lub piętami, uznawano za ryzykowne, bo przez odkryte miejsca miało „uciekać” szczęście.
Z butami wiąże się także jeden z bardziej uroczych przesądów pogodowych. Wystawienie ich na parapet w noc poprzedzającą ślub miało zapewnić piękną, słoneczną aurę w dniu ceremonii. Dziś to raczej sympatyczny rytuał niż poważna gwarancja pogody, ale wiele panien młodych nadal wspomina go z uśmiechem.
Pierwszy taniec, choć dziś traktowany głównie jako romantyczny punkt programu, doczekał się własnych przesądów. Dawniej zwracano uwagę na to, czy para porusza się zgodnie, czy nie plącze kroków i czy taniec przebiega płynnie. Potknięcia, pomyłki albo wyraźny brak rytmu miały zapowiadać rozbieżności w małżeństwie.
Jeszcze więcej symboliki mają oczepiny. Panna młoda rzuca welon lub bukiet, a osoba, która go złapie, według tradycji jako następna wyjdzie za mąż. Podobną wróżbę przypisuje się muszce pana młodego kawaler, który ją złapie, ma jako kolejny stanąć na ślubnym kobiercu.
W weselnych przesądach pojawia się także tort. Ma symbolizować słodkie życie nowożeńców, a im bardziej okazały i słodki, tym więcej pomyślności ma przynieść małżeństwu. W praktyce to oczywiście przede wszystkim efektowny moment przyjęcia, ale jego symbolika dobrze wpisuje się w ślubny folklor.
Obsypywanie pary młodej po ceremonii to jedna z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych tradycji weselnych. Dawniej najczęściej używano ryżu oraz monet, bo oba symbole miały bardzo konkretne znaczenie.
Ryż oznaczał płodność, zdrowe potomstwo i pomyślność w życiu rodzinnym. Monety z kolei miały przynieść nowożeńcom dobrobyt, stabilność finansową i powodzenie w gospodarowaniu wspólnym majątkiem.
Z monetami wiąże się też żartobliwa wróżba: osoba, która zbierze ich więcej spod nóg pary młodej, ma w przyszłości dominować finansowo w związku. Dziś ryż i monety coraz częściej zastępuje się konfetti, płatkami kwiatów, bańkami mydlanymi albo suszoną lawendą, ale sama idea obsypania nowożeńców dobrymi życzeniami pozostaje żywa.
Ślubne przesądy potrafią być naprawdę zaskakujące. Do najbardziej osobliwych należy zaszywanie w sukni ślubnej ziarenka cukru i okruszka chleba, co miało zapewnić małżeństwu dostatek, słodycz życia i brak głodu w domu.
Równie nietypowy jest zwyczaj wystawiania ślubnych butów na parapet w noc przed ceremonią, aby zapewnić sobie dobrą pogodę. Wśród dawnych wierzeń pojawia się też spalenie zasuszonego bukietu w pierwszą rocznicę ślubu, miało to przynieść szczęście i symbolicznie zamknąć pierwszy rok małżeństwa.
Za dobrą wróżbę uznawano nawet pająka na sukni ślubnej. Dziś taki widok mógłby raczej wywołać panikę niż radość, ale w dawnych wierzeniach pająk bywał symbolem szczęścia, pracowitości i dostatku. Właśnie takie drobne, czasem absurdalne z dzisiejszej perspektywy zwyczaje najlepiej pokazują, jak bogaty i barwny jest ślubny folklor.
Nie, przesądy ślubne bardzo często sobie przeczą. To naturalne, bo wiele z nich pochodzi z różnych regionów, epok i tradycji ludowej, religijnej, rodzinnej albo zapożyczonej z innych kultur.
Dobrym przykładem jest bukiet ślubny. Jeden przesąd każe go zasuszyć, a następnie spalić w pierwszą rocznicę ślubu dla szczęścia. Inny ostrzega przed zasuszaniem kwiatów, bo razem z nimi może „uschnąć” miłość. Podobnie bywa z miesiącami, listopad według jednej interpretacji może być dobrym terminem ze względu na literę „r” w łacińskiej nazwie, a według innej tradycji uchodzi za mniej sprzyjający ze względu na religijny i zaduszny charakter tego czasu.
Właśnie dlatego przesądy najlepiej traktować jako ciekawostkę kulturową, nie zbiór wiążących zasad. Mogą dodać przygotowaniom kolorytu, rodzinnych anegdot i odrobiny magii, ale nie powinny odbierać parze młodej spokoju ani wpływać na najważniejsze decyzje.
Z Wedding.pl znajdziesz wszystko czego potrzebujesz: