Jeśli na widok aparatu masz ochotę uciec w przeciwnym kierunku albo nagle zapominasz, co zrobić ze swoim ciałem i gdzie podziać wzrok – spokojnie, jesteś w dobrym miejscu. 😉 Nie będę ustawiać Was jak manekinów ani oczekiwać, że nagle zamienicie się w zawodowych modeli. Pomogę Wam oswoić się z aparatem, a potem dam Wam przestrzeń, żebyście mogli po prostu być sobą.
Lubię poznawać ludzi i ich historie. Ciekawi mnie to, jacy jesteście, co Was śmieszy, jak spędzacie razem czas i co sprawia, że właśnie ze sobą chcecie iść przez życie. Nie ma dwóch takich samych par, dlatego nie mam jednego przepisu na zdjęcia ani zestawu póz, który odtwarzam na każdym weselu.
W fotografii najbardziej interesują mnie relacje. To, jak na siebie patrzycie, jak się ze sobą droczycie i jak reagujecie na to, co dzieje się wokół. Nie chcę, żebyście przez cały dzień zastanawiali się, czy dobrze wychodzicie na zdjęciach. Wolę, żebyście po prostu byli razem i przeżywali swój dzień. Ja będę obok, obserwując i łapiąc momenty, których często nawet nie zdążycie zauważyć.
Mam wykształcenie artystyczne, które mocno wpłynęło na to, jak patrzę na fotografię. Zwracam uwagę na światło, kolory, kompozycję i detale budujące klimat kadru. Lubię, kiedy zdjęcia mają w sobie coś malarskiego – miękkie światło, subtelne kolory i atmosferę, przy której chce się na chwilę zatrzymać wzrok. Estetyka jest dla mnie ważna, ale nigdy nie powinna przesłaniać tego, co naprawdę wydarzyło się między Wami.
Nie będę prosić Was o uśmiech na zawołanie ani reżyserować każdej minuty. Wolę dać Wam przestrzeń na spontaniczność, własne pomysły i odrobinę szaleństwa. Czasem właśnie wtedy dzieje się najwięcej.
Ważna jest dla mnie nie tylko jakość zdjęć, ale też cała współpraca. **Do tygodnia od ślubu otrzymacie ode mnie zapowiedź reportażu – około 30 zdjęć, które pozwolą Wam jeszcze raz poczuć klimat tego dnia** i zajrzeć do wspomnień, zanim powstanie cała historia. Na kompletny materiał nie będziecie musieli czekać w nieskończoność – gotowe kadry w formie elektronicznej oddaję maksymalnie w ciągu miesiąca od Waszego ślubu.
Współpracuję również ze świetnym filmowcem. Tworzymy zgrany duet, który potrafi współpracować bez rywalizacji o kadry, za to ze wspólnym celem: zadbać o jak najlepszy materiał i uchwycić Wasz dzień z różnych perspektyw. Jeśli marzy Wam się fotografia i film, możecie mieć to w jednym, dobrze dogadanym zespole.
Chcę, żebyście na zdjęciach zobaczyli siebie – z emocjami, bliskością, śmiechem, wzruszeniem i drobiazgami, które dziś wydają się zwyczajne, a za kilka lat okażą się bezcenne.
Bo nie chodzi o to, żebyście wyszli na zdjęciach idealnie. Chcę, żebyście wracając do nich po latach, nie tylko pamiętali, jak wyglądaliście, ale też przypomnieli sobie, jak się wtedy czuliście.
I pomyśleli: *tak, to naprawdę my.*