5 / 5 z 1 opinii
Flowers
Kraków

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
5.0
(1)
Sosnowiec
Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
Sosnowiec
Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę

W okolicy Sosnowca

Flowers
5.0
(110)
Katowice

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
5.0
(3)
Wrocław

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
5.0
(6)
Katowice

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
4.9
(22)
Katowice

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
5.0
(1)
Kraków

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
5.0
(1)
Kraków

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
Bochnia

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Tarnowskie Góry

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
5.0
(3)
Kraków

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę
Flowers
Czerwionka-Leszczyny

Dojeżdzam do Sosnowca

Zobacz wizytówkę Poproś o wycenę

Gwiazda regionu: Sosnowiec

DJ.Marcin

5.0
(1)

Przygodę z muzyką rozpocząłeś w 1990 roku. Od kogo uczyłeś się praktyki DJ-skiej?

Miałem dużo szczęścia, bowiem po przebyciu odpowiedniego kursu i zdobyciu weryfikacji uprawniających do grania w lokalach, dostałem się pod skrzydło jednego z najlepszych w tamtych czasach prezenterów. Tak, tak prezenterów, gdy zaczynałem swoją przygodę muzyczną nie było DJ-ów, byli prezenterzy, czyli ludzie z pasją, którzy prezentowali muzykę, grali z czarnych płyt i używali mikrofonu, co dziś bardzo rzadko zdarza się DJ-om.

Od dawna kolekcjonujesz płyty muzyczne. Jakie najciekawsze krążki udało Ci się zgromadzić?

Muzykę kolekcjonuję od połowy lat 80-tych. Nie było to łatwe zadanie tak jak dziś, jednak miałem swoje sposoby. Wszystkich, którzy bywali po tej drugiej stronie Europy Zachodniej prosiłem, aby przywieźli jakieś płyty. Sam też jeździłem tez do Berlina, jednak największym problemem było to, że za jednego singla trzeba było zapłacić 6 marek, a wtedy było to wtedy dużo pieniędzy. Najciekawszymi krążkami są oczywiście te z lat 80, czarne winylowe maxi single, trzeszczące, strzelające, ale mające swoją duszę.

W Twojej walizce królują utwory lat 80' i 90'. Czy cenisz je bardziej od muzyki współczesnej?

Myślę, że bardziej cenie sobie właśnie te utwory z lat 80-90, które były proste taneczne i nagrywane w studiu nagrań. Dziś niestety nagrywany jest tylko wokal, a cała reszta odbywa się za sterami komputerów. Jednak jeśli współczesna piosenka jest taneczna i w dobrym guście, to oczywiście też znajdzie miejsce w mojej walizce.