Film ślubny to nie zapis wydarzeń.
To opowieść o ludziach.
Jestem filmowcem, który od lat pracuje z obrazem i emocją. Zanim trafiłem do świata ślubów, uczyłem się opowiadania historii na planach filmowych, podczas studiów oraz przy realizacjach komercyjnych i dokumentalnych. To doświadczenie sprawiło, że na wesele patrzę nie jak na „zlecenie”, ale jak na unikalną historię, której nie da się powtórzyć.
W dniu ślubu pracuję dyskretnie. Obserwuję, słucham, reaguję. Nie reżyseruję Waszych emocji — pozwalam im wybrzmieć. Interesują mnie drobne gesty, spojrzenia, napięcie przed ceremonią, cisza tuż po przysiędze, spontaniczny śmiech wśród bliskich. To właśnie z tych momentów powstaje film, do którego chce się wracać po latach.
Nie tworzę schematów ani kopii. Każda para ma swój rytm, energię i sposób bycia — dlatego każdy film jest inny. Jedne są spokojne i intymne, inne dynamiczne i pełne ruchu. Zawsze jednak stawiam na autentyczność, naturalne światło i narrację, która prowadzi widza przez dzień w sposób filmowy, a nie reporterski.
Sprzęt i technika są dla mnie narzędziami, nie celem. Najważniejsze jest zaufanie i komfort. Chcę, abyście w dniu ślubu czuli, że obok jest ktoś, kto rozumie sytuację i potrafi być we właściwym miejscu we właściwym czasie — bez presji i sztuczności.
Pracuję z parami, które:
cenią emocje bardziej niż pozowanie
chcą filmu, a nie „nagrania z wesela”
szukają spokojnej, świadomej estetyki
wierzą, że mniej znaczy więcej
Jeśli marzy Wam się film, który nie tylko pokaże jak było, ale pozwoli to poczuć jeszcze raz — będzie mi bardzo miło stać się częścią Waszej historii.