Znaleźliśmy 47 ofert

FotobudkaFotograf ślubnyKamerzysta na wesele

Fotograf ślubny Płock

Szukasz wolnego terminu?

5.0 / 5 z 10 opinii

w okolicy Płocka

Gwiazda regionu: Płock

Jak w kilku zdaniach mogłabyś opisać swoje portfolio?

Moje portfolio, to przede wszystkim mój sposób patrzenia na otaczającą mnie rzeczywistość. Od zawsze kochałam się w zdjęciach naturalnych, gdzie unika się efektu sztuczności i ciągłej kreacji. Uwielbiam prostotę, ale i nieoczywistość kadru. Minimalizm i monochromatyczność. Czystość emocji, ruch i wrażliwość ludzką. Myślę więc, że poprzez moje zdjęcia dążę do odzwierciedlania tego, co mnie osobiście porusza. I tu trzeba przyznać, że mam życiowe szczęście, bo fotografuje dni pełne szczerych emocji. Łzy wzruszenia, radość, stres, strach i ekscytacja. Jeszcze tylko dobre światło, bo to coś co my fotografowie kochamy. W moim przypadku dobre, znaczy naturalne. Zachody słońca, półmrok, czas przed burzą lub tuz po - to idealne momenty na uwydatnianie emocji między dwojgiem szczęśliwych ludzi.

Czy jest szansa na dobre zdjęcia gdy w dniu ślubu popsuje się pogoda i np. spadnie deszcz?

Oczywiście, że tak! Przecież deszcz jest super! Krople na szybie są extra, ostre słońce po burzy jest wspaniałe. A może potem trafi się tęcza? Wyobraźmy sobie Parę Młodą pod parasolem i pięknie powiewający muślinowy dół sukni albo roześmianych gości wbiegających pod zadaszenie. Nie wspominając już o biegających w deszczu dzieciach. A mokre ślady butów na kamiennej posadzce w kościele? Wierzcie mi, że deszcz wbrew pozorom może stać się atutem chwili.

Zrobienie zdjęć na ślubie oraz weselu to tylko część pracy. Jak wygląda Twoja praca po zakończeniu uroczystości?

Tak, jest to tylko jeden z elementów mojej pracy. Jednak w moim odczuciu, to zdecydowanie najprzyjemniejszy etap. W kolejnych dniach, tuż po wykonaniu reportażu rozpoczynam żmudną pracę przy komputerze. Zgrywam zdjęcia, przeglądam je wykonując pierwszą selekcję, drugą i kolejną aż w końcu włączam dobrą muzykę i rozpoczynam długą drogę z cyfrową ciemnią. Po wywołaniu zdjęć w odpowiednich formatach, cały reportaż wędruje na własnoręcznie wykonany nośnik. Każdy detal jest dla mnie bardzo istotny, dlatego też podjęłam decyzję o tworzeniu unikalnych, brzozowych pendrive-ów. Wywołane zdjęcia oraz nośnik danych lądują na mchu w szklanej rustykalnej szkatułce. Lubię moją formę przekazywania zdjęć bo wiem, że jest unikatowa.